Oglądasz wiadomości znalezione dla frazy: Wydział Oświaty Gminy

kaczynski musi odejsc!

czy ten pseudowarszawiak zrozumie ze dokonczenie trasy siekierkowskiej
oraz
poszerzenie walu to qrna priorytet dla wawra????
nie mowie juz o patowej sytuacji w gminie wawer gdzie sa wladze ale bez
pelnomoctnictw (czyli wybral narod wladze ktora nie moze rzadzic -
paranoja)
vladi


Kaczyński powinien odejść dlatego, że nie nadaje się na swoje stanowisko,
przez swoją niekompetencje i paranoje praktycznie sparaliżował działalność
samorządów w nowych dzielnicach, obsadza nawet merytoryczne stanowiska
swoimi ludźmi kompletenie bez kwalifikacji (przykłady - dziewczyna świeżo
po licencjacie na naczelnika wydziału, nauczycielka bez doświadczenia w
pracy
administracyjnej też na naczelnika wydziały oświaty, głowni specjaliści
przysyłani
do pracy w dzielnicach bez podania konkretnego stanowiska - po prostu
trzeba zatrudnić swojego), zabieranie dodatkowych pieniędzy na placówki
integracyjne
(np. dla dzieci z upośledzeniami narządów ruchu) i wielotysięczne nagrody
dla swoich
urzędników, generalna obniżka płac w oświacie, inwestycje skierowane tylko
na pokaz -
wszystko tylko bo to by mógł mieć pseudo-osiągnięcia polityczne kompletnie
bez
dbałości o rozwój miasta i  życie jego mieszkańców.
Władze bez pełnomocnictw to standart we wszystkich nowych dzielnicach -
powstały one
przecież tylko po to, aby ściągnąć połowę ich pieniędzy do budżetu miasta
nie dając nic
w zamian - pokażcie mi jakieś plany nowych większych inwestycji miasta w
nowych dzielnicach,
zwłasza typu Wawer, Rembertów czy Białołęka?

 » 

placówka szkoleniowa

Witam. Wiem, ze ten temat był parokrotnie poruszany, ale co przeglądam te forum to za kazdym razem widzę rozbieżne opinie na te temat. Pytanie moje jest odnośnie uprawnien do szkoleń bhp - okresowe i dla pracodawcy. Znam rozporządzenia na temat wymagań do szkoleń bhp i wiem, że trzeba mieć tytuł specjalsity, wiedzę, lokal, program itd, działanośc gospodarczą - jeżeli chcemy robić szkolenia na umowę zlecenie. Natomiast moje pytanie brzmi ( bo tu często pojawiają sie rozbierzności) czy trzeba zakładać placówkę szkoleniowo - oświatową, bo działaność gospodarczą na pewno, jeżeli chce się przpeorwadzać w/w szkoelnia na umowę zlecenie. Jeżeli tak to czy mógłby ktoś napisać jakie dokumenty należy dostarczyć do wydziału oświaty gminy (chyba tam się rejestruje taka placówkę).

Jest wicewójt

W najnowszej Gazecie Gminnej (s. 3) ukazała się notatka o powołaniu zastępcy wójta:
"...zajmie się m.in., szkolnictwem - ma w tej dziedzinie duże doświadczenie. Dolnośląskim kuratorem oświaty był w latach 2002-2003, zaś wcześniej wiele lat pracował m.in. jako
nauczyciel przedmiotów zawodowych w szkołach średnich o profilu technicznym. Było to zgodne z jego wykształceniem - ukończył Wydział Matematyki, Fizyki i Chemii w Wyższej Szkole Pedagogicznej w Opolu, a następnie studia podyplomowe z zakresu organizacji zarządzania, co przydało mu się potem nie tylko na stanowisku kuratora, ale i wojewody dolnośląskiego - był nim w latach 2003-2005. (...)"

Wypowiedź Stanisława ÂŁopatowskiego:
"Co wiedziałem o gminie Święta Katarzyna? Sporo. Bo sporo mówi się o tej gminie, zwłaszcza o jej aktywności gospodarczej. To jeden z najlepszych samorządów na Dolnym Śląsku - mówi były wojewoda, a teraz zastępca wójta."

Zapowiadał, że powinien szybko się zaaklimatyzować [w gminie]. Zwłaszcza że zna go osobiście, jak się okazuje, wielu mieszkańców naszej gminy. Zastępca wójta spotkał ich... na ulicy. To jego byli uczniowie, dziś m.in. pracownicy siechnickiej elektrowni."
(źródło)

podnieść poziom ?

http://miasta.gazeta.pl/plock/1,35681,3227774.html

Ratusz zmniejsza liczbę klas w ogólniakach. Licea zaostrzą więc kryteria rekrutacji i przyjmą tylko najlepszych

Po jednej klasie mniej (dziewięć zamiast dziesięciu) otworzą trzy najbardziej prestiżowe szkoły: Małachowianka, Jagiellonka i III LO. Cięcia nie ominą też IV LO - zamiast dziewięciu klas pierwszych będzie tu tylko osiem.

1670 absolwentów płockich gimnazjów i kolejnych 550 z gmin ościennych czeka wielka bitwa na punkty z egzaminu gimnazjalnego o dostanie się do najlepszych klas.

Ale decyzja ratusza jest ostateczna. Szefowa wydziału oświaty Ewa Adasiewicz tłumaczy, że taka jest oświatowa polityka miasta: - Już w ubiegłym roku chcieliśmy ograniczyć liczbę oddziałów, ale wycofaliśmy się z tego, ulegając presji rodziców i nauczycieli. W tym roku będziemy nieprzejednani - zapowiada.

Urząd chce cięciami podnieść poziom w liceach i zmniejszyć szkoły. Wychodzi z założenia: im mniejsze liceum, tym bardziej przyjazne. Ograniczy więc też liczbę uczniów w klasie.

....

Moim zdaniem dobry jest to dobry pomysł który powinien byc wrpowadzony kilka lat wczesniej:)

 » 

Gdzie my zyjemy?

Dodaj do tego: Wydział Geodezji i Wydział Architektury. Powiaty są w zasadzie niepotrzebne. Zajmują się przede wszystkim dystrybucją pieniędzy, głównie do oświaty.
Ich funkcje spokojnie mogły by pełnić gminy. Ale musiały by być znacznie większe i odpowiedni większe musiały by być województwa lub regiony. Dzisiejsze rozdrobnienie nikomu nie służy. A patologią jest województwo z dwoma ośrodkami władzy.

Stypendium, czy należy mi sie?

stypendium unijne jeżeli dochód na osobe nie przekraczał 500zł.


Dokładnie 504 zł. I nie wszystkie regiony kraju są objęte tym stypendium.

Dochód w rodzinie nie przekracza 1 tyś. na osobe, czyli jest około 900 zł.


Ja widzę średnio szanse na stypendium socjalne. A właściwie nie widzę żadnych.
Jeśli już starasz się o stypendium to robi się to na początku roku szkolnego a nie na końcu. Są za to duże szanse na naukowe o ile ktoś takie wypłaca. Najczęściej jest to szkoła, która dostaje dotacje na ten cel. Gimnazjami zajmują się gminy. Nic nie szkodzi zapytać się o to w wydziale oświaty urzędu miejskiego/gminnego. Albo spojrzeć na ich stronę internetową.
Jest jeszcze stypendium Prezesa Rady Ministrów. Możesz poszukać w internecie albo zapytaj się bepe (bo On dostaje, ale jest w tej chwili na wakacjach).

Stypendium, czy należy mi sie?

dyrektorka


Ona nie musi wiedzieć. Jeśli nauczyciel czegoś nie musi to tego nie robi. Znajomi są w takiej samej sytuacji jak Ty.
Poszukaj na stronie tej gminy w Biuletynie Informacji Publicznej (wydział oświaty, ew. socjalny).
A może masz kogoś znajomego/zaufanego na wsi w pobliżu i może się u niego zameldować? Zostaniesz objęty jakimś programem wyrównywania szans . Czy ja namawiam do czynu niemoralnego?

10 zadań nowego burmistrza

Panie Tomaszu temat bardzo ambitny i generalnie dobry ale…
1. aby zrealizować ambitne zadania inwestycyjne od rozwoju budownictwa po ofertę inwestycyjną najważniejszy jest PLAN ZAGOSPODAROWANIA PRZESTRZENNEGO !
2. Sekretarz nie może zajmować się opieką społeczną, edukacją i funkcjonowaniem gminnych placówek, ponieważ nie takie zadania ustawowe sekretarza, mówiąc ogólnie sekretarz to dyrektor urzędu odpowiedzialny za jego sprawne funkcjonowanie . Burmistrz natomiast odpowiedzialny jest za wszystko od administracji , opiekę społeczną, oświatę po inwestycje i perspektywiczny rozwój gminy. To czy Burmistrz ma jednego zastępcę czy dwóch to sprawa jego umiejętności sprawnego zarządzania oraz czasami układu sił politycznych w radzie.
3. Pozyskanie środków unijnych na drogi czy infrastrukturę nie zależy od zatrudnienia jednego urzędnika z pensją od 8-10 tyś m-nie. To praca zespołowa kilku wydziałów . Najważniejszy jest PROGRAM ROZWOJU LOKALNEGO NA LATA 2007-2011 bo to jest podstawą aplikowania środków unijnych, unia europejska daje pieniądze na projekty które są spójne i mają wpływ na rozwój lokalny.

Edukacja niepełnoprawnych

Aqua, niektórzy nigdy nie powinni pracować z dziećmi. Pani nauczycielka to też człowiek, czasem była źle wychowana albo po prostu głupia. Zawsze można w takiej przykrej sprawie złożyć skargę u dyrektora szkoły albo bezpośrednio w organie prowadzącym zazwyczaj w Wydziale Edukacji Urzędu Miasta lub Gminy. Zawsze można też interweniować w Kuratorium Oświaty (sprawy merytoryczne).

Morąskie Wilkowyje ......

Własciwie dobrze byłoby się zapytac radnych co oznacza gospodarność w ich rozumieniu. Bo chyba powyższy post daje na to odpowiedź, gospodarnosć kosztem kogo? Kosztem mieszkańców naszej gminy, a właściwie tych dwóch wsi, które są w naszej gminie.
A moze zaproponować zlikwidowaniem paru niepotrzebnych wydziałów gminy w tym wydziału oświaty, no bo jak juz w gminie nie będzie szkół, to po cóż nam taki wydział, a znalazłoby się pewnie jeszcze parę innych niepotrzebnych wydziałów, na które idą dość duże środki finansowe.
No i tak na koniec czy ktoś się konsultował z rodzicami i pracownikami likwidowanych palcówek oświatowych w sprawie ich zamknięcia?
Znając życie to pewnie obligatoryjnie postwnowiono to ot tak sobie.

Morąskie Wilkowyje ......

"W Bogaczewie i Kaliniku na Warmii zbuntowani rodzice od kilku dni okupują budynki szkół, ponieważ na ostatniej sesji radni Rady Miejskiej w Morągu przyjęli uchwały o likwidacji szkół.
47 dzieci ze szkoły w Kalniku dojeżdżać do oddalonego o ok. 10 km Łączna. 63 uczniów z Bogaczewa ma dojeżdżać do odległego o 3 km Morąga.

– W tych szkołach uczy się mało dzieci, a utrzymanie obu budynków kosztuje nas ponad milion złotych rocznie. Dzieciom będzie lepiej w innych szkołach, okupowanie budynków do niczego dobrego nie doprowadzi i niczego nie zmieni – powiedział ‼Dziennikowi” naczelnik wydziału oświaty w Urzędzie Miejskim w Morągu Marek Siudak. - Na dniach w szkole będzie odłączony prąd. Tych szkół już niema! – tłumaczy." - fragment tekstu z artykułu pt. Na Warmii rodzine nadla okupuja szkoły.

Skąd pan Siudak wie, że dzieciom będzie lepiej w tych nowych szkołach, przeprowadzał jakąś sondę?
Jeżeli tak to dlaczego rodzice i uczniowie tych szkół protestują przeciwko decyzji rady gminy?

EEG Biofeedback bez opłaty dla wielu dzieci

Rozmawiałam z Panią w kuratorium Oświaty w Sosnowcu, która mnie poinformowała, że Organem Załozycielskim i Nadzoru dla szkoły jest Wydział Edukacji Urzędu Gminy. Tam należy kierować pisma w tej sprawie. Kuratorium nie jest tu jednostką nadzoru, gdyż oni pełnią funkcje kontrolną w zakresie procesów dydaktycznych, wykształecnia nauczycieli etc, natomiast za sprzęt, który jest w posiadaniu szkoły odpowiada gmina, gdyż ona jest jego właścicielem. Pani w kuratorium wyraziła zdziwienie, że nikt ich nawet nie poinformował, że taki sprzęt jest w szkole i była bardzo niemile zdziwiona, że odmówiono mi pomocy, gdyż dobro dziecka - niezależnie jakiej szkoły jest to uczeń - powinno być celem nadrzędnym. Zapewniła mnie o swojej pomocy, jeżeli tylko wyślę pismo do Wydz. Edukacji z kopią do kuratorium. Zaproponowało również rozmowę z dyrektorem szkoły, ale narazie poprosiłam, aby się wstrzymała, że to ja najpierw napisze pismo.

Jak pomóc dziecku rozładować złość (frustrację) w szk

Patma,

Sprawa jest prosta jak drut. Ustaliłem z Panią dyrektor szkoły, że wysyła pismo do urzędu gminy-wydział oświaty z prośbą o nauczyciela wspomagającego. Ja ze swojej strony dostarczyłem plik dokumentów, z których wynikało że dziecko ma adhd, istnieje potrzeba stworzenia klasy integracyjnej oraz zajęć wczesnej intewencji. Poproszono mnie o trochę czasu na konsultacje z prawnikami. Wyjaśniłem grzecznie, że czasu za bardzo nie mamy bo dziecko bywa impulsywne i może to stanowić zagrożenie dla innych dzieci za co od tej pory bierze odpowiedzialność wydział oświaty. Dodałem również, że wszelakie pretensje rodziców innych dzieci kieruję na adres wydziału oświaty. Zapewne dlatego, że forma mojej wypowiedzi była grzeczna i subtelna czas oczekiwania na decyzję i realizację nie osiągnął nawet 2 tygodni. A może, co bardziej prawdobne, trafiłem na mądrą Panią urzędnik.

Jednak nie zatrudniono nauczyciela wspomagającego lecz osobę bez wykształcenia pedagogicznego. Dla mnie to obojętne - liczy się zdrowy rozsądek nie wykształcenie.

Przed rozpoczęciem działań proponuję jednak poczytać ustawę o systemie oświaty - dobrze wiedzieć o co można poprosić i przy czym się upierać. Można też poczytać Konwencję o Prawach Dziecka - również pomocny tekst - pełen patosu i wiary w cuda .

pozdrawiam i życzę powodzenia w dochodzeniu swoich praw
Tomek

Promocja z urzędu

Oczywiście, że istnieją i biorą niezłą kasę
Urząd Gminy
Referat Programowania Zrównoważonego Rozwoju [I.PZR]
Kierownik Referatu- Maria Hartwich
-Promocja i aktywizacja gospodarcza gminy- Łukasz Milejczak
Informatyk UG- Marcin Czechorowski

Starostwo
Wydział Oświaty, Kultury, Sportu,
Turystyki i Promocji
kierownik wydzału - Jędrzej Małecki

Tu wyrzucamy złe emocje w kulturalny sposób :)


Acha, i szkoła nie jest niczyja, tylko pracę szkoły nadzoruje tzw "organ prowadzący" czyli gmina, burmistrz. Może w Gdańsku jest to dzielnica - tak szczegółów nie znam, ale to wie każdy nauczyciel, bo stamtąd przychodzi kasa na pensje dla pracowników szkoły



SP i Gimnazja nadzoruje gmina, w przypadku szkół ponadgimazjalnych jest to działka powiatu...

Jeśli chodzi o przypadek Gdańska jest to powiat grodzki więc wszystkie trzy te jednostki podlegają pod wydział oświaty w Gdańsku

__
Czy teściowe muszą być takie upierdliwe i uszczęśliwiać ludzi na siłę

"Rozciąganie" miasta

Kielce metropolitalne

Prognozy demograficzne dla Kielc są pesymistyczne, ale jednocześnie rozrastają się okolice – jak na tym korzysta samo miasto?

Co roku Kielce tracą ponad tysiąc mieszkańców; jedną z przyczyn jest ujemny przyrost naturalny, ale większy wpływ mają migracje. „Od 2003 roku rocznie mamy ok. 200 zgonów więcej od urodzeń, ale jednocześnie miastu ubywa aż do 1300 osób; część z nich osiedla się w pobliskich gminach” – mówi Jerzy Król, dyr. Wydziału Spraw Obywatelskich Urzędu Miasta w Kielcach. Miasto powoli zdaje się stawać metropolią – z gospodarczo-kulturalnym centrum i podmiejskimi osiedlami mieszkaniowymi w okolicznych gminach. Zmniejszająca się liczba mieszkańców skutkuje mniejszymi wpływami z podatków do budżetu czy też ograniczeniem subwencji państwa na służbę zdrowia czy oświatę. To jednak nie powinno zahamować rozwoju miasta – podkreśla dyrektor Król. „Zaczyna i u nas panować taka moda, że mieszka się poza miastem, a pracuje w mieście, ale tutaj się załatwia interesy, chodzi na zakupy, wydaje pieniądze. Kielce będą tym ośrodkiem, w którym się pracuje, natomiast śpi się poza Kielcami. Mieszkańcy okolicznych gmin w większości też pracują w Kielcach i tu dojeżdżają.” Istnieje więc szansa, że łącznie z najbliższymi gminami Kielce mogą zyskać status obszaru metropolitalnego, a z tym wiążą się np. unijne dotacje na rozwój. Niewykluczone też, że w przyszłości przesunięte zostaną granice miasta – dodaje dyrektor, - ale to zależy od planów władz samorządowych.
Radio Plus Kielce

Skatepark obiecany młodzieży...

... najlepiej świadczy o tym stosunek do oświaty naszych władz. Lekcje WF od wielu już lat polegają na spacerowaniu do hali sportowej na rogu ul.Opolskiej i Ks.Wajdy! Czysta paranoja! Władza placem nie kiwnie żeby postawić porządny obiekt przy szkole podstawowej! A o problemie gimnazjum to już w ogóle nie ma sensu mówić -....Władza nic z tym nie robi!! No ale czegóż się spodziewać skoro oświatą zarządza osoba kompletnie niekompetentna!!....
Noooo, Czerwony Wojowniku, chyba się deczko zagalopowałeś, bo wykopałeś topór wojenny i jak to bywa, czerwonoskórego poniósł rumak ...ale w krzaki! Do Twojej wiadomości: władzę w gminie pełni - Rada Miejska , jako ciało uchwałodawcze i Burmistrz - wykonawcze.
Czepiasz się urzędasa, który przez 10 lat próbuje coś zrobić z tą żabą jaką mu kolejno się podsuwa. Podziwaiam gościa , bo tych propozycji i symulacji na potrzeby oświaty gminnej zrobił multum a wszystko jak groch o ścianę! Przecież to nie on a Radni podejmują w tej sprawie decyzję! Burmistrz też musi być o tym przekonany a bywało z tym wczesniej różnie
Na marginesie sprawy, teraz mamy przynajmniej osobę kompetentną i wykształconą ( bodaj mgr inż ) na tym stanowisku a wczesniej oświatą zarządzał... technik budowlany. Dobre , co? Czy każdy w obecnych czasach pracuje zgodnie z kierunkiem wykształcenia? Ja muszę, bo tak mówi ustawa .
Przypatrz się lepiej wojowniku na wykształcenie w pozostałych wydziałach urzędu i pozostałych placówkach podległych urzędowi i wynagrodzeniu za świadczoną przez mich pracę. Wyciągnij zza pasa toporek i ściagnij skalpy z bladych twarzy. Hou!

Rodzina Hipolita Borowskiego i ż.(IN)

Hipolit Julian Borowski (ur. 13 sierpnia 1867 w Rudce Kijańskiej, zm. 23 lipca 1933 w Grodnie)- działacz narodowy i społeczny.

Urodził się 23 lipca 1933 r. w Rudce Kijańskiej, w pow. Lubartowskim w rodzinie o tradycjach powstańczych. W 1886 r. ukończył Lubelskie Gimnazjum Męskie w Lublinie, a w 1891 r. Wydział Fizyczno-Matematyczny w Petersburgu.

Zamieszkał w Opolu Lubelskim, przyjmując posadę w Cukrowni. W 1900 r. został członkiem tajnego Towarzystwa Oświaty Narodowej, później Ligi Narodowej i Stronnictwa Demokratyczno-Narodowego. Pracował w tajnej oświacie i kolportażu pism nielegalnych. Został aresztowany w 1902 r. i za wygłaszanie przemówień, więziony był na Zamku w Lublinie. Został ujęty przez zaborców i zesłany na 5 lat do Guberni Archangielskiej. Amnestionowany, wznowił działalność w Opolu. W 1905 r. ponownie aresztowany, przeniósł się do Zwierzyńca i pracował w zarządzie Ordynacji Zamojskiej.

Działał w organizacjach gospodarczych i społecznych, oraz w czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920r. w Komitetach Obywatelskich. Zmarł 23 lipca 1933 r. w Grodnie.

Jego syn Grzegorz Borowski z żoną Antoniną Bagińską oraz dziećmi mieszkał w Rudni Klonowej w 1920r. według podpisanej umowy w Rydze wieś na Ukrainie (przedtem : Powiat Kostopolski,gmina Ludwipol).

Źródła; [edytuj]

Polski Słownik Biograficzny; Opracowali: Beyzym Jan, Brownsford Marja, Tom II, Kraków 1936 na stronach od 345 do 351 (O Hipolicie Julianie Borowskim; Informacje rodziny i Stanisława Moskalewskiego. oprac. Wacław Lapiński)

SASIP, CO Z NIM?

sasip powinien zostac ZLIWKIDOWANY jako zbedne ogniwo w redystrybucji srodkow przeznaczonych na oswiate. Te same zadania moznaby wykonac w ramach samego Urzedu przy niewiele wiekszym nakladzie pracy niz obecnie. Teraz zas SASiP (wzorem ZUSU i kas chorych, czy jak to sie tam nazywa) pochlania srodki, ktore z powodzeniem moglyby byc przeznaczone na szkolnictwo w naszej gminie.


I ja tak uważałem cztery lata temu obejmując urząd burmistrza i bardzo szybko zmieniłem zdanie. Jak by to się nie nazywało czy nie nazywa to w każdym urzędzie jest komórka bądź wydział do obsługi oświaty (w zależności od ilości szkół i przedszkoli). Proszę zauważyć, że SASiP to blisko 60% budżetu gminy (około 15mln zł.) i jeśli nawet doszło by do likwidacji to praktycznie wszyscy pracownicy musieli by zostać a obecne stanowisko dyrektora zastąpiono by kierownikiem wydziału. Dużo czasu i wyjazdów poświęciłem tej sprawie i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że wielu miastach bądź gminach zostały utworzone takie jednostki bądź jako biura obsługi oświaty bądź wydziały przy urzędach. Pozdrawiam.

Budżet 2007

Plan rzeczowo-finansowy uchwalono na zebraniu ogólnym miszkańców Osiedla Nr 7 w dniu 12 czerwca 2007r.

MIESZKAŃCY POSTANOWILI kwotę 3,5 tys zł przyznaną przez Radę Miejską w Krotoszynie (uchwałą Budżetową) przeznaczyć na:

1. Konkurs na stronę internetową osiedli i sołectw w Gminie Krotoszyn – 100 zł.

Zrealizowano - Kwotę przeznaczono do dyspozycji Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Krotoszynie.

2. Konkurs na najładniejszą posesję widzianą od strony ulic gminnych, powiatowych i krajowych (architektura ogrodowa, pomysły na zagospodarowanie frontu) – 600 zł.

Zrealizowano - zobacz post "Rada Osiedla"

3. Nagrody książkowe (typu encyklopedia, słownik) dla uczniów zdolnych, lecz nie mających wystarczających środków finansowych na zakup tychże książek – 600 zł.

Zrealizowano - Nagrody dla 12 uczniów tj. 8 z Gimnazjum Nr 1 oraz 4 ze Szkoły Podstawowej Nr 1 zostały wręczone na uroczystym zakończeniu roku Szkolnego w dniu 22 czerwca 2007r. przez Radę Osiedla. Ponieważ nie cała kwota została wykorzystana na zakup nagród, postanowiono za pozostałość zakupić Podręczniki Szkolne do wypożyczania w Bibliotece Szkolnej.

4. Sprzęt nagłaśniający na potrzeby dydaktyczne w Przedszkolu Nr 3 – 1500 zł.

5. Rezerwa – 700 zł.

Korespondencja rady osiedla

Projekt "Regulaminu Konkursu na Stronę Internetową" został wyłożony do zabrania przez Sołtysów i Przewodniczących Rad Osiedli na Sesji Rady Miejskiej w Krotoszynie dnia 27.02.2007r. Projekt po zgłoszeniu poprawek zostanie opublikowany i wdrożony do relizacji. Poniżej publikujemy w formie pisma kolejny etap uruchomionej procedury.

Krotoszyn, dnia 26.02.2007r.

Os. 0642-O-8-125/07

Sołtysi
Przewodniczący Rad Osiedli
Miasta i Gminy Krotoszyn

W nawiązaniu do inicjatywy Rady Osiedla Nr 7 przesyłam "Regulamin Konkursu na Stronę Internetową".

Mam nadzieję, iż propozycja zorganizowania w/w konkursu spotka się z zainteresowaniem Rad Sołeckich i Rad Osiedli.

Deklaracje o włączeniu się do realizacji projektu oraz współfinansowaniu nagród należy zgłosić do Wydziału Oświaty i Spraw Społecznych, Rynek Ratusz do dnia 31 marca 2007r.

Podpis i pieczęć: Zastępca Burmistrza mgr Ryszard Czuszke

Ogłoszenia rady osiedla

Na stronie internetowej www.krotoszyn.pl ukazała się informacja o II edycji konkursu na stronę internetową Rad Osiedli w Krotoszynie i Rad Sołeckich w Gminie Krotoszyn.

Pomysłodawcą konkursu jest mieszkaniec Osiedla Nr 7 p. Jan Pawlik. Jego działania akceptuje, wspierła i wspiera w wczasie I i II edycji konkursu Rada Osiedla Nr 7.

Rada Osiedla Nr 7 dziękuje Burmistrzowi Krotoszyna Panu Julianowi Joksiowi, zastępcy Burmistrza Panu Ryszardowi Czuszke, pracownikom Wydziału Oświaty Urzędu Miejskiego w Krotoszynie, Radnym Rady Miejskiej w Krotoszynie za poparcie pomysłu konkursu i wszystkie działania związane z jego uruchomieniem.

Jednocześnie zwracamy się do wszystkich członków i Przewodniczących Rad Osiedli i Rad Sołeckich o partycypację we współfinansowaniu nagród w konkursie.

Uważamy, że strony internetowe, to: okno na "ŚWIAT GLOBALNY"; doskonała okazja do promocji aktywności samorządu mieszkańcw; aktywności mieszkańców osiedli i sołectw poprzez linki, które mogą być integralną częścią strony; informacja o nas jako przekaz dla mieszkańców gminy, którzy aktualnie są poza granicami kraju; komunikowanie o tym, że jesteśmy aktywnymi uczestnikami zmian w osiedlach i sołectwach.

Zwracamy się także do wszystkich mieszkańców Gminy Krotoszyn o dotarcie do właściwych dla nich Rad Osiedli i Rad Sołeckich i wsparcie idei współfinansowania nagród w konkursie.

Regulamin publikujemy także w poście : "Słowo i światło - LOGO Osiedla Nr 7; KONKURS - II edycja".

Noc świętojańska - podziękowanie

Dyrektor Gminnego Ośrodka Kultury w Zgorzelcu – Małgorzata Gorczyca składa gorące podziękowania za pomoc w organizacji „” Nocy Swiętojańskiej, która odbyła się 23 czerwca 2007 roku na Stadionie Sportowym w Łagowie:

Ø pracownikom GOK (w tym bibliotek),

Ø sołtysowi Henrykowi Stępniowi, Radzie Sołeckiej i radnemu Edwardowi Bryji z Łagowa

Ø sołtysom i Radom Sołeckim w następujących miejscowościach: Gozdanin, Trójca, Jędrzychowice, Sławnikowice, Jerzmanki, Pokrzywnik, Koźmin, Białogórze, Tylice, Gronów, Kunów, Spytków, Osiek Łużycki, Żarska Wieś, Kostrzyna i Koźlice

Ø zespołom artystycznym i ich opiekunom,

Ø Wydziałowi Oświaty, Promocji i Rozwoju Gminy

Ø oraz wszystkim, którzy przyczynili się do sprawnego zorganizowania imprezy.

Serdeczne podziękowania dla sponsorów:

Ø Wójtowi Gminy i Radzie Gminy Zgorzelec,

Ø Firmie Handlowo-Usługowej Mirosławie Członka z Pisarzowic

Ø Józefowi Grzeszczyszynowi z Trójcy za usługi transportowe.

Streetball na wesoło

Pogoda dopisała, podobnie jak humory reprezentacji Urzędu Gminy Zgorzelec, która na zaproszenie organizatorów wzięła udział w rozgrywkach koszykówki ulicznej VIP-ów w ramach imprezy STREETBALL organizowanej w Zgorzelcu. W skład gminnej drużyny weszli: Agnieszka Celuch - dyrektor Gimnazjum w Jerzmankach Marek Wolanin - Naczelnik Wydziału Oswiaty, Promocji i Rozwoju Gminy, Mirosław Celuch - nauczyciel wychowania fizycznego w Gimnazjum w Jerzmankach, Piotr Arcimowicz - pracownik Wydziału OPiR Urzędu Gminy, Michał Furmański z Wydziału Rolnego oraz stażysta z Biura Obsługi Klienta Rafał Amrogowicz. Drużyna stawała dzielnie, choć zawodnicy Urzędu Miasta i Starostwa Powiatowego to nie ułomki, a niektórzy zawodnicy miasta przerastali naszych o głowę. Rozegrano mecze w systemie każdy z każdym. Nasza drużyna nadrabiała braki wzrostu dużą ruchliwością na boisku. Niestety brakło skuteczności. W rezultacie rozgrywek zawodnicy Gminy Zgorzelec zajęli zaszczytne trzecie miejsce. Należy podkreślić, że bezkonkurencyjne były gminne cheerleaderki, które naszej drużynie dawały cenne wsparcie w postaci świetnego dopingu.

Mirosław Kłys / Urząd Gminy Zgorzelec

Gmina Fair Play

Gmina Zgorzelec drugi raz z rzedu otrzymała certyfikat Gminy Fair Play Certyfikowana Lokalizacja inwestycji. Wyróżnienie jest dla Wójta Gminy Kazimierza Janika wyrazem uznania dla działań związanych z wspieraniem inwestorów, zainteresowanych rozwojem swojej działalności na obszarze gminy. Gmina Zgorzelec jest od wielu lat atrakcyjnym terenem dla inwestorów. W połączeniu z wsparciem udzielanym przez Wójta, atrakcyjność wzrasta w jej efekty są widoczne od lat.
W imieniu Wójta K.Janika na uroczystości w Warszawie 29 września certyfikat odebrał Marek Wolanin Naczelnik Wydziału Oświaty, Promocji i Rozwoju Gminy.

Mirosław Kłys / Urząd Gminy Zgorzelec

Po unijne środki

W związku z nadchodzącym okresem programowania (2007-2013) Urząd Gminy Zgorzelec 27 marca przygotował spotkanie przybliżające możliwości pozyskiwania środków unijnych. Celem spotkania było przygotowanie potencjalnych beneficjentów z terenu gminy Zgorzelec do efektywnego wykorzystania współfinansowania projektów poprzez właściwe rozpoznanie szans oraz dobór i przygotowanie projektów. W spotkaniu wzięli udział radni Gminy Zgorzelec, dyrektorzy placówek oświatowych, księża z terenu gminy, przedstawiciele ochotniczych straży pożarnych i organizacji pozarządowych działających na terenie gminy. Naczelnik Wydziału Inwestycji Gospodarki Komunalnej i Mieszkaniowej Joanna Tokarczuk przedstawiła ogólny schemat pozyskiwania środków z Unii Europejskiej, zasad funkcjonowania funduszu „Europejska Wspólnota Terytorialna”, Regionalnego Programu Operacyjnego i Sektorowych Programów Operacyjnych. Informacje przekazywane na spotkaniu miały charakter informacji wstępnych, ponieważ nie zostały jeszcze przyjęte przez fundusze określone programy i dokumenty. Warto było jednak wysłuchać tych informacji, aby dobrze przygotować aplikację i w pierwszej kolejności wystąpić o dofinansowanie planowanych przedsięwzięć.
W przyszłości w miarę konkretyzowania się procedur przewidywane są kolejne spotkania poświęcone tej tematyce.

Mirosław Kłys / Urząd Gminy Zgorzelec

działalność gospodarcza - organizacja szkoleń

Ode mnie przy rejestracji poproszono o różne sprawy ale to było na stare pieniądze bo rejestrowałem się w Urzędzie Gminy a nie w rejestrze sądowym.
Akredytacja ośrodka szkoleniowego i rejestracja w wydziale oświaty starostwa to inny temat. Moim zdaniem należy to zrobić jeśli chce się szkolić profesjonalnie a nie tłuc bubli.
Należy liczyć się z możliwością hospitacji.

Wf z CU i CD

Popieram.
Jeśli się nie da po dobroci, to trzeba ostro. Odpis proponuję wysłać również do organu prowadzącego szkołe (wydział oświaty urzędu miejskiego/urzędu gminy). To Urząd odpowiada za obsadę stanowisk nauczycielskich.

Korupcja w gdańskim magistracie

W gdańskim urzędzie miejskim po znajomości załatwiano pracę i miejsca w szkołach. Policja zatrzymała dwóch urzędników i trzech rzemieślników, którzy mieli ich korumpować. Prokuratura mierzy wyżej

W piątek policja zatrzymała Krzysztofa Mincewicza, dyrektora wydziału oświaty Urzędu Miasta. Chwilę wcześniej przyjął 2 tys. złotych łapówki za ustawienie przetargu. Nie wiedział, że była to prowokacja. Mincewiczowi postawiono zarzut pięciokrotnego przyjęcia łapówek łącznie blisko 35 tys. zł. W sobotę go aresztowano. Policjanci z wydziału antykorupcyjnego zatrzymali też czterech miejscowych rzemieślników podejrzewanych o korumpowanie urzędników. Prokuratura mierzy wyżej. Według naszych informacji, na celowniku znaleźli się działacze gdańskiej Platformy, w tym przewodniczący Rady Miasta Bogdan Oleszek.

Szef prokuratury okręgowej Józef Fedosiuk stwierdza jedynie: - Nie wykluczamy, że śledztwo obejmie wyższych urzędników gdańskiego magistratu.

Sprawa zaczęła się w marcu br., gdy Wiesław Chmura, dyrektor Międzyszkolnego Ośrodka Kultury Fizycznej w Gdańsku, zamówił u rzemieślnika drzwi. Zażądał też desek na płot do swej prywatnej posesji i przyjął zawyżoną fakturę. Inny znajomy dyrektora założył mu w mieszkaniu szafę za 5 tys. zł. W zamian Chmura obiecał duże zlecenie dla gminy. Wtedy też śledztwo rozszerzono o innych urzędników. Podsłuch założono na telefonie Krzysztofa Mincewicza. Okazało się, że szef wydziału oświaty polecał dyrektorom szkół średnich, by przyjmowali dzieci, które nie dostały się na podstawie egzaminu. Za to dostawał łapówki.

W lipcu Chmurze kończyła się kadencja i urząd rozpisał konkurs na jego stanowisko. Wystraszony utratą pracy zaczął zabiegać o ustawienie konkursu właśnie u Mincewicza. Ten obiecał pomóc - Chmura został jedynym kandydatem i zachował stołek. Według prokuratury stało się to w zamian za łapówkę, a w dodatku Chmura zgodził się, by krewny Mincewicza otworzył myjnię samochodową na terenie MOKF. W sprawę konkursu zaangażował się również Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Gdańska. W telefonicznej rozmowie z Chmurą podjął się pomocy. Powoływał się na swoje wpływy u prezydenta miasta Pawła Adamowicza i członków komisji konkursowej. W zamian otrzymał obietnicę, że jego synowa - od dwóch lat na urlopie macierzyńskim - nie straci pracy w Ośrodku. W ubiegłym tygodniu policja zatrzymała Chmurę, którego objęto dozorem policyjnym. Oleszek zaprzecza, jakoby miał pomagać Chmurze w konkursie. - Moja synowa rzeczywiście tam pracuje, a z dyrektorem Chmurą znamy się od lat, ale na pewno nie wpływałem na komisję konkursową w jego sprawie. Nie przypominam sobie, abym na temat pana Chmury rozmawiał z prezydentem bądź z kimś z komisji - twierdzi Oleszek.

Komunikacyjne Centrum w zabrzu

W Szkole Podstawowej nr 25 powstanie plac manewrowy i sala dydaktyczna służące nauce przepisów ruchu drogowego, sprawdzaniu tej wiedzy w praktyce oraz przeprowadzaniu egzaminów na kartę rowerową.
- Mamy już przyznane pieniądze na ten projekt, 25 tysięcy zostało nam zagwarantowane w tegorocznym budżecie. Poza tym gmina będzie się starała o dofinansowanie z Wojewódzkiego Ośrodku Ruchu Drogowego - powiedziała DZ Elżbieta Kurasiewicz, dyrektor podstawówki.

W planach szkoły jest utworzenie specjalnej sali dydaktycznej do nauki przepisów i przeprowadzania egzaminów. Potrzebne są pojedyncze stoliki, ponieważ podczas egzaminów dzieci powinny siedzieć oddzielnie. Potrzebne są także kamizelki, a także motorower, który służyłby do zdawania egzaminu.

Z centrum korzystać będą dzieci ze wszystkich zabrzańskich szkół. Jedna z firm ubezpieczeniowych zgłosiła chęć partycypowania w kosztach zakupu sprzętu komputerowego do sali dydaktycznej.

Dyrektor SP 25 cieszy się, że to właśnie jej szkołę wybrano do utworzenia komunikacyjnego centrum edukacyjnego. Dodatkowym efektem zbudowania placu manewrowego będzie likwidacja wylanego ćwierć wieku temu asfaltu przy szkole. Budowa centrum rozpocznie się tuż po zakończeniu roku szkolnego.

W ostatnich dniach do wszystkich szkół w mieście trafiły podręczniki do nauki przepisów ruchu drogowego. Kupił je Wydział Oświaty Urzędu Miejskiego. - To kontynuacja akcji "Jestem bezpieczny na drodze", którą w styczniu rozpoczęliśmy z Komendą Miejską Policji. Wtedy kupiliśmy kolorowanki dla sześciolatków, które trafiły do zabrzańskich przedszkoli. Przy okazji wręczania ich "starszakom" policjant mówił o podstawowych zasadach bezpieczeństwa, np. noszeniu kasku podczas jazdy na rowerze czy przypominaniu rodzicom o zapinaniu pasów w samochodzie - opowiada Danuta Stanek, inspektor w Wydziale Oświaty UM. - Tym razem do wszystkich szkół podstawowych trafiło po 30 książek, które mają pomóc dzieciom w poznaniu przepisów.

Książki są przystępnie napisane, zawierają dużo obrazków z wyjaśnieniami oraz komplet testów wraz z rozwiązaniami.

- Mogą być używane nie tylko podczas przygotowań do egzaminu na kartę rowerową czy motorowerową, ale także jako pomoc w przygotowaniu się do różnych konkursów i turniejów wiedzy o ruchu drogowym - dodaje Danuta Stanek.

Jak widać oprócz zegara coś jeszcze w Zabrzu powstaje

żródło-DZ

CIĘCIE SZKÓL

W całym kraju do likwidacji wytypowano 500 placówek różnego typu, zaczynając od przedszkoli, aż po szkoły wszelakiej maści. Samorządy planują zamknięcie 43 szkół w Lubiskiem, 20 na Podlasiu, 60 w województwie Dolnośląskim i 14 w Warmińsko - Mazurskiem. To tylko część danych - wiele projektów jest jeszcze w fazie przygotowań.
Powód? - Jest niż demograficzny, mamy mało dzieci i za gęstą sieć szkół. Niektóre z nich stoją prawie puste. Utrzymanie pochłania mnóstwo pieniędzy - przybliża Lidia Rogaś, p.o. dyrektora wydziału oświaty w szczecińskim ratuszu. - Decyzje o likwidacji nazwałabym racjonalizowaniem wydatków. Zaoszczędzone pieniądze będziemy mogli przeznaczyć choćby na dodatkowe zajęcia dla uczniów. Obietnice oszczęsności nie przekonują rodziców. Właśnie w Szczecinie - gdzie do likwidacji mają pójść 23 szkoły i przedszkola - nie wahali się nawet podać miasta do sądu. Domagaja się odszkodowania za naruszenie dóbr osobistych swoich niepełnosprawnych dzieci, ponieważ likwidując szkołę, umiemożliwiono im dostęp do edukacji.
Na ich rzecz świadczy raport NIK. Przygotowano go po tym, jak w 2004 roku na tereenie całego kraju zlikwidowano 2681 placówek edukacyjnych. Wyniki kontroli były miażdżące. Okazało się, że tylko w trzech ze sprawdzonych gmin zamknięcie szkół przyniosło oszczędności. Aż w 13 pozostałych nie dało to żadnego efektu. Modernizacja odbiła się natomiast na uczniach - znacznie wydłużyła im drogę do szkoły i wydłużyła czas spędzany poza domem.
- Tak lawinowego likwidowania szkół i przedszkoli jak w osatnich latach jeszcze nie było - mówi Krystyna Łybacka, była minister edukacji. - Nie można tego nazwać inaczej niż bezmyśną krótkowzrocznością. Posłanka uważa, że grożą nam edukacyjne czarne dziury na mapie Polski.
Kuratoria uspokajają: to do nich należy ostateczna decyza, czy szkoły przestaną istnieć. Mają ją podjąć do jutra. - Nas nie interesują względy ekonomoczne - mówią Janina Jakubowska z dolnośląskiego kuratorium. - Patrzymy na to, w jakich warunkach uczą się dzieci, jaki jest poziom, czy po likwidacji nie będą musiały daleko dojeżdżać. Zdanie lokalnej społeczności też jest ważne - mówi.
Ale tak łatwo z samorządami nie pójdzie. - Zgodnie z prawem możemy się odwołać do ministra edukacji narodowej. Nie damy za wygramą - zapowiada Lidia Rogaś.

Artykuł zaczerpnięty z bezpłatnej gazety Metro

Absolutorium udzielone jednogłośnie

Absolutorium udzielone jednogłośnie

Ostatnia sesja Rady Gminy była sesją absolutoryjną.

Posiedzenie rozpoczęło się odczytaniem pozytywnej opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej w Poznaniu o sprawozdaniu z wykonania budżetu za 2008 r. Następnie został odczytany wniosek Komisji Rewizyjnej Rady Gminy o udzielenie Wójtowi Gminy Tarnowo Podgórne absolutorium z tytułu wykonania budżetu za 2008 rok oraz opinia Regionalnej Izby Obrachunkowej o tymże wniosku.

Wójt Gminy Tadeusz Czajka przedstawił sprawozdanie z działalności kierowanego przez niego Urzędu Gminy. Prezentując wyniki poszczególnych wydziałów i stanowisk samodzielnych podawał liczbę załatwianych spraw, liczbę wydanych decyzji, pokazał dochody Gminy wraz z udziałem poszczególnych podatków w ogólnej kwocie dochodu. Przedstawił podjęte działania kulturalne, osiągnięcia sportowe i działalność pozostałych jednostek organizacyjnych Gminy (Gminnej Jednostki Oświatowej, Biblioteki, Ośrodka Pomocy Społecznej). Omówił również działalność Straży Gminnej prezentując m.in. rodzaje najczęściej podejmowanych interwencji.

Dużą część swojego wystąpienia Wójt poświęcił na przedstawienie inwestycji zrealizowanych w zeszłym roku. Prezentował je w podziale na zadania zrealizowane zgodnie z terminami zawartymi w Planie Rozwoju Lokalnego, zrealizowane szybciej niż zakładał to PRL i na te, które zostały zrealizowane mimo iż w PRL-u nie były ujęte.

Po sprawozdaniu Wójta radni Rady Gminy jednogłośnie udzielili Wójtowi absolutorium za 2008 r.

źródło: http://www.tarnowo-podgor...news&ssn_id=279

Wybory w okręgu Kotowice-Groblice-Sulimów

Przedstawiam kandydatów do Rady Gminy zgłoszonych przez KWW - Gmina Święta Katarzyna w XXI wieku w okręgu nr 2, lista nr 22 - okręg obejmuje miejscowości Kotowice, Groblice, Zębice, Grodziszów, Sulimów, Sulęcin-Szostakowice, Ozorzyce i Bogusławice. Obwodowe Komisje Wyborcze znajdują się w Kotowicach, Groblicach i Sulimowie.

1. Jarosław Madej
- wiek 26 lat, mieszkaniec Kotowic, wykształcenie technik-ekonomista, pomaturalne studium Bussiness College przy Akademii Ekonomicznej we Wrocławiu, aktualnie studiuje zaocznie informatykę na Wydziale Elektroniki Politechniki Wrocławskiej. Od 5 lat prowadzi własną firmę Best-Link, wykonujacą usługi transportowe samochodami ciężarowymi. Od trzech lat pełni społeczna funkcje prezesa Klubu Sportowego Odra Kotowice. Zainteresowania: informatyka, polityka i sport - głównie piłka nożna.
"Jako radny Rady Gminy Święta Katarzyna chciałbym wspierać równomierny rozwój gospodarczy na terenie naszej Gminy, pozyskiwać środki unijne na rozwój obszarów wiejskich, szczególnie w zakresie budowy kanalizacji sanitarnych, sieci gazowych oraz modernizacji dróg i chodników. Z uwagi na posiadane doświadczenie w pracy zawodowej i społecznej chciałbym pracować w komisjach Rady Gminy: Gospodarczej i Rozwoju Gminy oraz Oświaty, Kultury i Zdrowia. Będąc mieszkańcem wsi Kotowice widzę dużą szansę w rozwoju turystyki i rekreacji na terenie projektowanego Parku Krajobrazowego Doliny Odry i Oławy".

2. Marcin wychowaniec
- wiek 25 lat, mieszkaniec Groblic, student Politechniki Wrocławskiej na kierunku Inżynieria Lotnicza, prowadzi własną działalność gospodarczą, interesują go problemy mieszkańców Gminy. Chciałby zapewnić im łatwiejszy dostep do radnych, w celu szybszego przepływu informacji pomiędzy mieszkańcami a Gminą.
"Jako radny Rady Gminy Święta Katarzyna chciałbym ułatwić rozwój małym miejscowościom, wspierać pozyskiwanie funduszy z Unii Europejskiej na uruchomienie nowych inwestycji, ze szczególnym naciskiem na poprawienie bezpieczeństwa ruchu pieszych i rowerzystów poprzez budowę chodników, tras rowerowych oraz poprawę jakości oświetlenia ulic. Należę do ludzi otwartych na nowe pomysły i rozwiązania. Jako osoba ambitna i wytrwała w osiągnięciu założonego celu chcę poświęcić swój czas oraz energię aby poprawić warunki życia naszych mieszkańców oraz przyczynić się do rozwoju i promocji naszej Gminy".

Nowe polskie ustawy

Urzędnicza przepychanka blokuje zakładanie miniprzedszkoli, na które czekają tysiące rodziców. MEN i gminy przerzucają się odpowiedzialnością, a rodzice są z problemem sami - czytamy w "Metrze".
Od kilku lat znalezienie dziecku miejsca w przedszkolu graniczy z cudem. Do niektórych elitarnych placówek dzieci trzeba zapisywać tuż po urodzeniu, ale nawet w tych państwowych chętnych zawsze jest więcej niż miejsc. "Miejsc mamy 150, a chętnych dwa razy tyle" - mówi wicedyrektorka Przedszkola nr 29 w Radomiu Halina Hincmann.

Dla rodziców to dramat - muszą zatrudniać opiekunki lub zwalniać się z pracy. "Byłam fryzjerką, ale musiałam zrezygnować, by zająć się dzieckiem. Nie wiem, jak długo wyżyjemy z pensji męża" - denerwuje się warszawianka, matka trzyletniego Kuby Edyta Kuś. W takiej sytuacji są tysiące rodzin. Aż 500 gmin nie ma ani jednej placówki, zaś z 1,5 mln dzieci w wieku od 3 do 5 lat do przedszkola chodzi tylko 30 proc. To najmniej w Europie - podkreśla dziennik.

MEN dostrzegł problem i na początku roku wydał rozporządzenie umożliwiające firmom, radom osiedlowym i prywatnym osobom tworzenie małych punktów przedszkolnych dostosowanych do lokalnych potrzeb. Mogą być czynne w niektóre dni tygodnia albo w określonych godzinach i przyjmować od 3 do 25 dzieci. W odróżnieniu od zwykłych przedszkoli nie muszą mieć statutu. Organizatorzy muszą tylko mieć odpowiednio wyposażony lokal i zatrudnić profesjonalną kadrę. Kto spełni te warunki, może się starać o dofinansowanie z gminy - ok. 200 zł na dziecko.

Pomysł spotkał się z zainteresowaniem, w kuratoriach urywają się telefony. "Wielu chce się dowiedzieć o zasady prowadzenia takich punktów, dzwonią też rodzice" - mówi Janina Jakubowska z dolnośląskiego kuratorium oświaty. To samo w magistratach.

Ale przedszkola nie powstają. Urzędnicy gminni twierdzą, że nie wiedzą, na jakich zasadach przyznawać dofinansowanie i odsyłają petentów z kwitkiem. Samorządy twierdzą, że to wina ministerstwa. "MEN nie określił zasad przyznawania dotacji. Nie jest jasne, z jakich środków mamy finansować nowe przedszkola i jak je rejestrować" - mówi Włodzimierz Kruszwicki z wydziału edukacji poznańskiego urzędu miasta.

MEN nie widzi problemu w tym, że przepis, który miał rozwiązać problemy rodziców, jest martwy. "Metro" zapytało w biurze prasowym MEN, czy zostaną wydane przepisy wykonawcze, które zniosą gminną blokadę. "Wszystko jest w ustawie o systemie oświaty" - upierają się urzędnicy MEN.
http://wiadomosci.o2.pl/?s=512&t=10484
(PAP)

Zaświadczenie o ukończeniu kursu

Jestem całym sercem za prowadzeniem "prawidłowych" szkoleń z bhp. Musimy jednak przyjąć co na ten temat stanowi prawo.
Prawo stanowi, że działalność szkoleniową prowadzi PRACODAWCA lub na jego zlecenie jednostka organizacyjna uprawniona do prowadzenia takiej działalności na podstawie odrębnych przepisów (od 1.07 - na podstawie ustawie o systemie oświaty).
Szkoły powinny realizować w ramach nauki program szkolenia "podstawowego", czyli największy zasób wiedzy behapowskiej. Kto, w jaki sposób i z jakim doświadczeniem prowadzi takie zajęcia? Jakie są programy tych zajęć? Tak więc mamy realizację w szkołach. Nie jest moim celem ujmować komuś czegokolwiek, ale średnia krajowa napewno wypada poniżej oczekiwań. Również pracodawca, który ponosi pełną odpowiedzialność za bhp, prowadzący działalność szkoleniową w tej dziedzinie nie zawsze będzie bliskie ideału. Z tym komentarzem podsumujmy czy mamy prawo zarzucać komuś, że będzie prowadzić działalność szkoleniową na podstawie ustawy o systemie oświaty zgodnie z jego art. 83 a .2, czyli w sumioe w oparciu o ustawę o swobodzie działalności gospodarczej. Przed wykładami z tej tematyki "postarałem się przetrzeć szlak" w tym względzie i " fikcyjnie chciałem uruchomić taką działalność. Udałem się do Urzędu Gminy, potem do Wydziału Oświaty, starostwo, telefony do Kuratorium, Wojewódzkiego Urzędu Pracy,.... Finał - właściwie jedyna możliwość to tylko wspomniany artykuł ustawy o syst. oświaty. Proponuję się również bardzo dokładnie przyjrzeć ustawie o systemie oświaty - jakie jednostki wchodzą tu w grą - jeżeli placówka to jaka? Na jakiej podstawie założona? Może napiszę jeszcze więcej po ciekawych komentarzach z waszej strony, a na dziś pozostało jeszcze pozdrowić Was wszystkich i przesłać

[Police] Pełnomocnik Burmistrza

W odpowiedzi na prośbę Pana profesora zakładam nowy temat. Sama od dłuższego czasu obserwuję forum historia i zastanawiam się nad zabraniem głosu w sprawie Pana pełnomocnika. Mam wiele pytań, zauważyłam jednak że Pan yak odpowiada tylko na te dla siebie wygodne dlatego nie liczę na jego wypowiedź. Mam nadzieję, że może ktoś z forumowiczów rozjaśni mi kilka spraw lub chociaż wyrazi swoje zdanie na temat dręczących mnie wątpliwości.
1. Zastanawiam się czy to zdrowa sytuacja gdy redaktor lokalnej gazety jest jednocześnie Pełnomocnikiem Burmistrza? Wydaje mi się że występuje tu duży konflikt interesów. Według mnie nie ma takiej możliwości by Pan yak był obiektywny w swoich opiniach na temat Urzędu Gminy i jego pracowników gdy jednocześnie pobiera od nich wynagrodzenie. Dodatkowo stwarza się dziwna sytuacja w której właściwie nie wiadomo które wypowiedzi należą do pełnomocnika a które do dziennikarza. Może to być oczywiście wygodne ale według mnie nie jest właściwe.
2. Przeglądając zeszyty napisane przez Pana yaka nie natrafiłam w nich na nic nowego czy odkrywczego. Większość informacji w nich zawarta pochodzi z innych publikacji np. "Praca przymusowa na Pomorzu Zachodnim w latach drugiej wojny światowej" Bogdana Frankiewicza. Dlatego uważam że nie mają one wielkiej wartości historycznej i według mnie Gmina wyrzuciła pieniądze w błoto. Oczywiście chciałabym poznać waszą opinię na ten temat.
3. Najważniejsza sprawa! Nasza oświata kuleje. Podobno ledwo wiąże koniec z końcem, we wszystkich szkołach brakuje pomocy naukowych a u nas w Policach aż huczy od plotek że wydział oświaty lekką ręką 45000 zł wydaje na napisanie zeszytów historycznych które jak wyżej wspomniałam dla mnie nie stanowią żadnej wartości. Przecież za te pieniądze można było zakupić 20 komputerów dla szkół. Zastanawiam się jak w takiej sytuacji powinniśmy odebrać słowa skierowane przez yaka do jednego z forumowiczów:
[quote="Ja"]

newsy 2007

Świdnica Spotkanie z inwestorami

O inwestycjach w Powiecie Świdnickim, infrastrukturze drogowej, komunikacji osobowej, promocji zatrudnienia i kierunkach kształcenia rozmawiali przedsiębiorcy z Wałbrzyskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej z samorządowcami z terenu naszego powiatu na specjalnie zorganizowanym spotkaniu biznesu i samorządu.

Spotkanie na taką skalę zorganizowane zostało w naszym powiecie po raz pierwszy a zagadnienia jakie omówiono podczas konferencji dotyczyły wielu ważnych tematów zarówno dla przedsiębiorców jak i samorządowców.
Na konferencję zaproszeni zostali również dyrektorzy placówek oświatowych oraz kierownicy wydziałów oświaty i wychowania z poszczególnych gmin tak, aby tematy związane z kształceniem trafiły za ich pośrednictwem także do wszystkich szkół gimnazjalnych Powiatu Świdnickiego.

W ramach zagadnień powiatowych inwestycji omówiono zrealizowane i planowane inwestycje infrastrukturalne bezpośrednio i pośrednio dotyczące inwestorów (drogi dojazdowe do stref, media) a także plany w tej kwestii na przyszłość.

Tematy drogowe to także zapewnienie przejezdności dróg w czasie zimy (w tym przypadku dotyczyło to dróg na terenie Podstref Ekonomicznych, jak i dróg dojazdowych do nich). Zostały określone i podane kategorie tych dróg w kontekście szybkości reakcji na zgłaszane problemy z odśnieżaniem oraz przedstawiono osobę do kontaktu w tej sprawie. Natomiast sprawy komunikacji osobowej zdominowane zostały tematami dotyczącymi możliwości uruchomienia nowych linii i postawienia nowych przystanków w oparciu o sugestie ze strony inwestorów.
W ramach promocji zatrudnienia rozmowy skupiły się wokół wdrażania własnych, gminnych i powiatowych programów aktywizacji osób bezrobotnych oraz szerokiej współpracy z Urzędami Pracy oraz ze szkołami: gimnazjami i szkołami ponadgimnazjalnymi.

-"W tym miejscu poruszony został niezwykle ważny temat, dyskutowany już od dłuższego czasu, a dotyczący możliwość wpływu przez inwestorów na kierunki czy specjalizację kształcenia w szkołach." - mówi Starosta Świdnicki Zygmunt Worsa.

Okazało się, że tematy związane z kształceniem młodzieży w szkołach ponadgimnazjalnych pod kątem oferowanych miejsc pracy w strefie były jednymi z wiodących. W przyszłym roku należy się spodziewać współpracy w tym temacie szkół i przedsiębiorców. Przewiduje się również organizowanie systematycznych spotkać młodzieży w zakładach funkcjonujących na terenie podstref WSSE w Żarowie i Świdnicy.

Ustalono również, że powołany zostanie zespół ds. współpracy samorządu i inwestorów ze strefy ekonomicznej, gdzie omawiane będą na bieżącą tematy związane z edukacją, inwestycjami drogowymi i sprawy komunikacji osobowej.

Monika Żmijewska
Rzecznik Prasowy

[Dolny Śląsk] Inwestycyjny BOOM 2007...

Polkowice Piękne będą te boiska

Powołany przez burmistrza Polkowic zespół do spraw przygotowań Polkowic do Euro 2012 - "Budowa wielofunkcyjnych boisk sportowych" pracuje pełną parą. Podczas pierwszego spotkania roboczego wyznaczono podstawowe obszary planowanych działań.

W Polkowicach zaplecze sportowe jest takie, że mogą nam go pozazdrościć mieszkańcy innych miast. Gmina to jednak nie tylko miasto, ale również wioski. A tam już tak pięknie nie jest. Dlatego duża część planowanych inwestycji w zakresie budowy i modernizacji boisk będzie miała miejsce na terenach wiejskich.
- Inwestycje będą realizowane w Sobinie, Nowej Wsi Lubiąskiej, a także w Jędrzychowie. To dobra wiadomość dla tamtejszych mieszkańców, bo prace mają się rozpocząć już wkrótce - mówi Stanisław Dudziak, członek zespołu, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.
Planowane na terenach wiejskich prace są wynikiem spotkań burmistrza Wabika z przedstawicielami rad sołeckich z terenów wiejskich.
- Reprezentanci środowisk wiejskich najlepiej wiedzą, jakie są najpilniejsze potrzeby w miejscowościach, w których mieszkają, dlatego spotykam się z nimi regularnie i słucham uwag oraz wniosków - mówi burmistrz Wiesław Wabik.
Jeszcze w tym roku mają się rozpocząć prace nad budowa supernowoczesnego kompleksu przy ulicy 11-go Lutego.
- Będą tam nie tylko boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki i piłki ręcznej, ale także bieżnie i rzutnie lekkoatletyczne, no i skatepark, którego tak chcieli młodzi ludzie. Poza tym piękne zaplecze klubowe. Ten obiekt będzie przykuwał uwagę każdej osoby, która odwiedzi Polkowice. Jego standard pozwoli na organizację ogólnopolskich oraz międzynarodowych zawodów sportowych - zapewnia Stanisława Bocian, przewodnicząca Komisji Kultury, Oświaty i Sportu w Radzie Miejskiej Polkowic.
- Projekt kompleksu jest już zaakceptowany. Lada dzień dostaniemy pozwolenie na budowę. Potem ogłosimy przetarg i za kilka tygodni ekipy budowlane powinny rozpocząć prace - zapowiada Mariusz Lamla, dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Gminy w Polkowicach.
Konrad Kaptur

UM Polkowice

Newsy 2008

Wrocław przygotowuje się do reformy

Wrocławscy urzędnicy nie boją się zapowiadanej przez MEN reformy, obniżającej wiek szkolny. Twierdzą, że miasto do zmian jest przygotowane.

- Mamy wyposażone sale. Brakuje ich tylko w 9 na 61 naszych podstawówek - argumentuje Lilla Jaroń, dyrektor wydziału edukacji . - Jeśli będzie taka potrzeba, otworzymy kolejne oddziały - zapewnia.
Przeprowadzka zerówko-wiczów do szkoły sporo kosztuje. Trzeba kupić nowe meble, zagospodarować kącik zabaw i miejsce do odpoczynku. Do tego jeszcze przebudować łazienki i urządzić świetlicę. Całość to koszt ok. 100 tys. zł. Przełomowym będzie rok 2009/10, bo wtedy do pierwszej klasy z tornistrami wyruszą siedmio- i sześciolatki, urodzone w pierwszym półroczu 2003 r.
Wyrównanie różnicy zajmie kolejne lata - aż w końcu zerówki znikną. W zamian za to rodzice pięciolatków zyskają prawo do edukacji przedszkolnej. Co to oznacza? - Gmina musi przygotować zajęcia, które ułatwią dzieciom szkolny start - wyjaśnia Jolanta Kowalewska z Dolnośląskiego Kuratorium Oświaty. Obniżenie wieku szkolnego sprawdziło się niemal w całej Europie. Z międzynarodowych badań wynika, że dzieci, rozpoczynające szkołę wcześniej, po czterech latach znacznie lepiej radzą sobie z rozumieniem tego, co przeczytały, niż ich rówieśnicy.
Mimo to rodzice są ciągle zaniepokojeni: - Nie wyobrażam sobie tego - przyznaje Monika Stokłosa, nauczycielka i mama 6-letniej Matyldy. Jej zdaniem w polskim szkolnictwie dużo się musi zmienić, żeby pomysł ministerstwa zdał egzamin. - Chociaż na Zachodzie wygląda to pięknie - przyznaje.
- Nowości zawsze budzą emocje, ale dyskusja z ministerstwem jest ciągle otwarta - uspokaja Kowalewska.

Ewelina Oleksy - POLSKA Gazeta Wrocławska

http://wroclaw.naszemiasto.pl/wydarzenia/826907.html

Newsy

Nowe boiska, a w Polkowicach - skatepark

2007-07-09, Regional.pl

Powołany przez burmistrza Polkowic Wiesława Wabika zespół do spraw przygotowań Polkowic do Euro 2012 - "Budowa wielofunkcyjnych boisk sportowych" pracuje pełną parą. Podczas pierwszego spotkania roboczego wyznaczono podstawowe obszary planowanych działań.
W Polkowicach zaplecze sportowe jest takie, że mogą go pozazdrościć mieszkańcy innych miast. Gmina to jednak nie tylko miasto, ale również wioski. A tam już tak pięknie nie jest. Dlatego duża część planowanych inwestycji w zakresie budowy i modernizacji boisk będzie miała miejsce na terenach wiejskich.

- Inwestycje będą realizowane w Sobinie, Nowej Wsi Lubiąskiej, a także w Jędrzychowie. To dobra wiadomość dla tamtejszych mieszkańców, bo prace mają się rozpocząć już wkrótce - mówi członek zespołu Stanisław Dudziak, wiceprzewodniczący Rady Miejskiej.

Planowane na terenach wiejskich prace są wynikiem spotkań burmistrza Wabika z przedstawicielami rad sołeckich z terenów wiejskich. - Reprezentanci środowisk wiejskich najlepiej wiedzą, jakie są najpilniejsze potrzeby w miejscowościach, w których mieszkają, dlatego spotykam się z nimi regularnie i słucham uwag oraz wniosków.

Jeszcze w tym roku mają się rozpocząć prace nad budową supernowoczesnego kompleksu przy ulicy 11 Lutego. - Będą tam nie tylko boiska do piłki nożnej, koszykówki, siatkówki i piłki ręcznej, ale także bieżnie i rzutnie lekkoatletyczne, no i skatepark, którego tak chcieli młodzi ludzie. Poza tym piękne zaplecze klubowe. Ten obiekt będzie przykuwał uwagę każdej osoby, która odwiedzi Polkowice. Jego standard pozwoli na organizację ogólnopolskich oraz międzynarodowych zawodów sportowych - zapewnia przewodnicząca Komisji Kultury, Oświaty i Sportu w Radzie Miejskiej Polkowic Stanisława Bocian.

- Projekt kompleksu jest już zaakceptowany. Lada dzień dostaniemy pozwolenie na budowę. Potem ogłosimy przetarg i za kilka tygodni ekipy budowlane powinny rozpocząć prace - zapowiada dyrektor Wydziału Inwestycji i Remontów w Urzędzie Gminy w Polkowicach Mariusz Lamla.

Konrad Kaptur

http://www.regional.pl/legnica/news.php ... 4&aid=6496

Pytania z powszechnej (temat zbiorczy)

Reformy Aleksandra I
Rada Państwa – 1810 – powołana jako komisja legislacyjna, ściśle doradcza, opiniująca projekty ustaw cesarskich. 90 członków na podstawie nominacji monarszej. Dzieliła się na departamenty. Departament V – w czasach między powstaniami zajmował się sprawami polskimi. Sprawy biurowe prowadziła kancelaria na czele z sekretarzem stanu.
Ministrowie – 1802 – cesarz powołuje szefów poszczególnych resortów, funkcjonują departamenty, liczba oscylująca około 10.
Komitet Ministrów – organ szerszy od Zespołu Ministrów. Dodatkowo obejmował szefów departamentów Rady Państwa. Przewodniczył mu cesarz. Rola organu ściśle doradcza.
Senat – reorganizacja nie naruszała istoty organu, nadzór nad ministerstwami i uprawnienia Trybunału Administracyjnego. Ogłaszał ustawy. Nie zbierał się in pleno. Departamenty funkcjonowały w odległych miejscowościach (Moskwa, Petersburg, Warszawa)
Kancelaria Cesarska – wydziały, które zajmowały się sprawami prawa, policji, ścigania przestępstw politycznych itp. Rolą osobistej kancelarii cara pełnił tylko Wydział I.
Oświata i szkolnictwo – 4 typy szkół: parafialne we wsiach i miastach, powiatowe, gubernialne (gimnazja) i uniwersytety. Państwo podzielono na 6 okręgów szkolnych poddanych kuratorom niezależnym od gubernatorów.

Reformy Aleksandra II
Reforma włościańska – przyznawała włościanom i służbie dworskiej status wolnych obywateli, chłopów zwolniono z pańszczyzny i uwłaszczono za odszkodowaniem. Włościan poddano powszechnemu sądownictwu, powołano gminy wiejskie ze zgromadzeniami gminnymi.
Odszkodowania – obowiązek zapłaty za dawniej pańskie grunty oraz normalizacja gospodarstw. 20% otrzymanej ziemi. Otrzymany w ten sposób kredyt wraz z procentami chłopi spłacali przez przeszło pół wieku.
Normalizacja gospodarstw prowadzona w oparciu o kryteria glebowe, klimatyczne i liczebność rodziny chłopskiej. Dodawano lub odbierano ziemię.
Obszcziny – wspólnoty włościan tworzone dla spraw gospodarczych
Miry – zgromadzenie chłopskie gminne.
Wołosti – gminy wiejskie dla zarządzania sprawami publicznymi przez wybranych do tego ludzi.

Konsultacje społeczne dotyczące edukacji

W ubiegłym tygodniu z Głosu Ursusa dowiedziałem się, że nowe Władze Dzielnicy jako jeden z priorytetów postawiły likwidację Kruczka.

Liceum w Ursusie jest jednym z Symboli naszej Dzielnicy decydującym o zachowaniu ukształtowanych wartości kulturowych naszej społeczności lokalnej.

Wyrwanie LVI LO z dotychczasowego budynku i wrzucenie do budynku dawnego Pika będzie oznaczało degradację szkoły oraz niczym nieuzasadnione skazanie jej na likwidację. Osoby które od niedawna dołączyły do naszej społeczności pewno tego nie sa w stanie zrozumieć bo nieutożsamiają się z poczuciem przynalerzności do lokalnej społeczności Ursusa. Dla takich osób ikoną kulturową społeczności Ursusa jest zapewne sklep Biedronka lub Urząd Skarbowy Warszawa-Bemowo.

Mieszkam w Ursusie na osiedlu, tuż przy Kruczku, na Wawelskiej. Zapytałem sąsiadów o zdanie - wszyscy byli zdziwieni i zaszokowani. Osoby, których dzieci chodzą do Czternastki stwierdziły, że problem znają bo Kruczek jest do odstrzału ponieważ dzieci z podstawówki potrzebują drugiej sali gimnastycznej i sal lekcyjnych, zaś nauczyciele twierdzą, że Pani Dyrektor ma układy w Gminie i to na pewno załatwi (sic).

Ankieta. Ankieta jest jak u Piwowarskiego - tendencyjna. Przed chwilą przekazałem ją pracownikowi naukowemu na Wydziale Socjologii, który stwierdził, że wyniki tej ankiety niezależnie od uzyskanych wartości, będą na tak dla zmian - ale jakich nie wiadomo.

Szanowni Państwo Urzędnicy.
Na stronie Urzędu jest Polityka jakości, a w niej:

Podstawowym celem jakościowym wykonywanych zadań jest zaspokajanie zbiorowych potrzeb mieszkańców Warszawy w drodze świadczenia wysokiej jakości usług powszechnie dostępnych.
Miarą poziomu osiągnięcia celu jest deklarowane zadowolenie mieszkańców Warszawy.

Dlatego warto zainteresować się jak mieszkańcy to postrzegają. Zamiast ankiety dla uzasadnienia likwidacji Kruczka i niejasnych zmian w ursuskiej oświacie.

Nie sądzę by Władze Dzielnicy Śródmieście odważyły by się przenieść Batorego z Myśliwieckiej lub Zamoyskiego ze Smolnej.

Osoby, które podejmą decyzję o likwidacji LVI LO (poprzez jego przeniesienie do Pika) dadzą swiadectwo swojej wrogości wobec naszej lokalnej ojczyzny jaką jest Ursus oraz chęci skłócenia i skonfliktowania mieszkańców.

Pseudo specjalistom od oświaty dziękujemy.

Przemoc w szkole

A tu inny ciekawy artykuł:
http://miasta.gazeta.pl/lodz/1,35141,4459973.html

Piszą, że w grudniu mają być wyniki badań. Ciekawa jestem.

Agresja: portret napastnika, portret ofiary
Marcin Markowski2007-09-05, ostatnia aktualizacja 2007-09-11 14:09

Robię badania od 35 lat, ale pierwszy raz na tak dużą skalę - mówi "Gazecie" dr Paweł Daniłowicz z Instytutu Socjologii Uniwersytetu Łódzkiego. Wspólnie z innymi naukowcami przygotował ankietę, którą wypełnią średnio cztery klasy w każdej łódzkiej szkole - podstawówce, zawodówce, gimnazjum, technikum, liceum. Dotychczasowe badania prowadzone w łódzkiej oświacie nie przekraczały próby dwóch tysięcy uczniów.

Dr Daniłowicz: - Dzięki ankietom poznamy społeczno-psychologiczny portret zarówno agresora, jak i jego ofiary. Dowiemy się, co decyduje, że dziecko jest agresywne. Co wywołuje przemoc i co ją wyhamowuje. Nie tylko w szkolnej szatni czy na lekcji. Także w domu, na podwórku, ulicy.

Gmina, która finansuje badanie, wiąże z nim inne nadzieje. - Wreszcie ujawnimy skalę problemu, ale przede wszystkim dowiemy się, w których konkretnie szkołach jest najbardziej niebezpiecznie. Gdzie agresji najwięcej. Poznamy środowisko - mówi dyrektor wydziału edukacji Urzędu Miasta Łodzi Jacek Człapiński.

Miały to ustalić słynne "trójki" Giertycha, ale - zdaniem Człapińskiego - nie zrobiły tego. - Ich wizytacje były rutynowe, a obraz szkół wyłaniających się ze sprawozdań powierzchowny. I jeszcze jedno: "trójki" niczego nie zmieniły. Jedyny ich efekt to czysto administracyjne pisma do dyrektorów, że mają usunąć nieprawidłowości, np. oduczyć młodzież palenia czy przeklinania, no i straszenie karami. A my chcemy pomóc. Do szkół, w których skala agresji okaże się największa, skierujemy dodatkowych psychologów. Być może dzięki temu w Łodzi nie powtórzy się tragiczna historia z Gdańska, gdzie molestowana uczennica odebrała sobie życie - mówi Człapiński.

Ankieta zawiera kilkadziesiąt pytań. Jest anonimowa. Łódzcy uczniowie będą ją wypełniać pod okiem studentów socjologii. W szkołach, podczas lekcji, już od najbliższego poniedziałku.

Badanie kosztuje ok. stu tysięcy złotych. Dr Paweł Daniłowicz szacuje, że potrwa dwa tygodnie. Nie obejmie tylko uczniów pierwszych trzech klas w szkołach podstawowych. - Są za mali, by zrozumieć pytania - tłumaczy. Potem ankiety będą analizowane. Wstępne wyniki w grudniu.

Źródło: Gazeta Wyborcza Łódź

zróbmy to razem!

Ok czyli proponuje pierwszy krok:).
Taki wspólny - potrzebna będzie wasza współpraca moi drodzy forumowicze.

Wydaje mi sie że po pierwsze powinniśmy nawet tu na forum zgłosić listę ludzi którzy winni być zaproszeni na takowe spotkanie.
Jego celi bezie kilka:
1. Uświadomienie władzom miasta oraz nam wszystkim ilu jest aktywnych ludzi którzy działają w naszym mieście, lub chcą działać.
2. Wypracowanie wspólnego stanowiska i podstawa do wspierania się nawzajem podczas działań
3. Pokazanie mieszkańcom, że Lubartów to nie tylko marazm .
4. Uświadomienie RADZIE MIASTA kto stoi za licznymi akcjami na terenie miasta. W końcu kultura to nie tylko LOK i MDK.
5. Pokazanie im że podziały polityczne i przynaleznosci NIE MOGA UTRUDNIAĆ DZIALAŃ OSOBOM KTÓRE CHCĄ DZIAŁAĆ.
6. Poruszenie zagadnienia co Władze robią dobrze a co źle.

Na spotkaniu ze strony Władz powinni być:
- przedstawiciele Starostwa Powiatowego (radni może starosta)
- przedstawiciele Miasta Lubartów (radni może burmistrz)
- przedstawiciele Gminy Lubartów (radni być Moze Wójt)
- przedstawiciele wydziału promocji UM Lubartów,
- przedstawiciele Wydziału Oświaty i Kultury (chyba tak to się nazywa w UM).

Po stronie aktywnych zgłaszam:
- Chopacy z Lubartów 24 Pl
- Marchewa (A.K)
- Przedstawiciele Stowarzyszenia Inicjatyw Lokalnych
- ktos ważny z MDK
- ktoś ważny z LOK
- Konrad Lisek (szef Zielonego Smoka)
- Łukasz Kosek (aktualny szef Antares)
- Czata - jak obyły Rebeliant
- Ktoś z Hip-Hopowców:)
- przedstawiciele Skejtów:)

No i mógłbym jeszcze mnóstwo osób - ale pozsotawiam wam pole do popisu
Wiec wypisujcie - ciekawych i wartych uwagi LUDZI:).

fobia szkolna

Witam
Niezły pasztet. Miałem kiedyś pod nadzorem dzieciaka, który realizował ITN w szkole poza swoim rejonem a nawet powiatem. Na tej podstawie wnoszę, że możliwym jest realizowanie ITN w szkole spoza rejonu. Nie wgłębiałem się w prawo oświatowe, więc nie jestem w stanie podać bardziej konkretnych danych, ale z tego co pamiętam, Dyrektor szkoły musiała zwrócić się do właściwego miejscowo wydziału oświaty o przydział dodatkowych godzin na realizowanie nauczania indywidualnego a co za tym idzie środków na ich opłacenie (czy są to wysokie koszty, to kwestia względna i zależna od zamożności gminy).
Wydaje mi się, że nauczanie indywidualne to na chwilę obecną jedyne, konstruktywne rozwiązanie. W orzeczeniu o kształceniu indywidualnym, możliwym jest zawarcie takiego rozwiązania, w którym przedmioty wymagajace większego zaangażowania małoletnia realizowała będzie na terenie domu rodzinnego a na lajtowe godziny (np. w-f, plastyka, muzyka, religia) będzie dojeżdżała do szkoły, co jest rozwiązaniem o tyle dobrym, iż pozwalało będzie w luźniejszej atmosferze na nawiązywanie realcji małoletniej z grupą rówieśniczą i przełamywanie lęków, które być może uwarunkowane są niemożnością poradzenia sobie z przyswojeniem materiału nauczania (przypuszczam, że uzasadnienie podawane przez małoletnią nie jest faktyczną przyczyną jej fobii). W międzyczasie można będzie się zastanawiac nad możliwie najbardziej optymalnymi rozwiązaniami na przyszły rok szkolny.
Szanuję Miriam to, że uwzględniasz prawo dziecka do samostanowienia o sobie, ale wydaje mi się, że dziesięciolatka nie posiadła jeszcze umiejętności dokonywania trudnych wyborów a jej opowieści o próbie chodzenia do innej szkoły pozostaną tylko opowieściami. Fobia szkolna nie dotyczy konkretnej szkoły, ale szkoły w ogóle (jako instytucji) a w nowej szkole dojdą jeszcze trudności adaptacyjne. Obawiam się zatem, iż efekt końcowy będzie tak sam jak na obecnym etapie.
Poza tym, wybacz mi Miriam, to nie chęć pouczania, ale jako kurator powinnaś się ukierunkować na wspomaganie rodziny a nie wyręczanie jej. Z podaniami do szkół powinni biegać rodzice, gdyż oni są przedstawicielami ustawowymi dziecka i tym samym na nich spoczywa obowiązek wykonywania władzy rodzicielskiej a nie na kuratorze. Sam kiedyś popełniłem bardzo podobny grzech i dopiero z perspektywy czasu mogłem ocenić jak dużym był on błędem.
Pozdrawiam i życzę powodzenia, zwłaszcza przy rozwiązywaniu tego problemu

Rejestracja lodzi w Niemczech (kompletne informacje)

Tomek Łangowski <tomapacz@poczta.fm> napisał(a):

[quote]

Odróżniam. Wystawcami dokumentów (jeżeli są obowiązkowe) powinny być organy
administracji publicznej.
[/quote]
Albo upoważnione do tego instytucje. Skoro Minister upoważnił zwiazki sportowe
do okreslonych działań to jego sprawa.

[quote]Przez analogię, Ty chyba chcesz by egzaminami na prawa jazdy, jak i
wydawaniem samych dokumentów zajmował się Polski Związek Motorowy.

[/quote]
Nie, dlatego, że praw jazdy jest kilka milionów a patentów kilka tysięcy.
Kwestia skali problemu. Wyobrażasz sobie, ile patentów rocznie przypadało by
na jeden gminny wydział Komunikacji, czy sportu ? I w każdej gminie zajmował
by się tym wyznaczony Urzednik ? Rozwiazanie nieuzasadnione ekonomicznie.
W drugą stronę: PZMot nie poradził by sobie z taką iloscią dokumentów. Proste.

P.S. zapominasz, że uprawnienia do wykonywania zawodu również nie wydają
Urzedy Państwowe tylko upoważnione do tego placówki oświatowe, ośrodki
akademickie/uczelnie i ośrodki dodkonalenia zawodowego, sam wystawiasz
zaświadczenie o ukończeniu kursu na Prawo Jazdy - dokument, który jest
warunkiem dopuszczenia do egzaminu państwowego. Tylko Dowody Osobiste, Dowody
Rejestracyjne pojazdów i Prawa Jazdy są wydawane przez Urzędy Państwowe (no,
może jeszcze kilka innych dokumentów, pozwoleń, planów i zaświadczeń), ale
fakt wydawania uprawnień i atestów przez inne instytucje i organizacje,
upoważnione przez Państwo nie jest tak rzadkim zjawiskiem jak sugerujesz.

--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/

Resocjalizacja - niemiecka młodzież w Polsce

Od kilkunastu lat do Polski trafia niemiecka młodzież z kryminalną przeszłością. W swoim kraju dokonywali kradzieży, napadów i rozbojów. Nie radziły sobie z nimi szkoły, policja i placówki wychowawcze.

- Ten Niemiec przyszedł i zażądał pieniędzy, ale ja nie miałam, więc mu nie dałam – mówi starsza kobieta, ofiara napaści młodego Niemca. - Rzucił się na mnie z nożem. Zaciągnął pod łóżko i zaczął dusić. Kazał mi się rozbierać. Zaczęłam uciekać do sąsiada, a on za mną. Dopadł mnie i straszył nożem. Rozebrał i zgwałcił.

Kobieta trafiła do szpitala. Po kilku godzinach poszukiwań policja zatrzymała podejrzewanego o gwałt nastolatka.

- Ten niespełna piętnastoletni chłopiec przebywał na terenie gminy Wiżajny w ośrodku resocjalizacyjnym – mówi asp. Krzysztof Kapusta z Komendy Miejskiej Policji w Suwałkach. - Przebywa tam młodzież narodowości niemieckiej. Jest to młodzież trudna. To osoby, które popełniły czyny karalne, bądź też są zdemoralizowane.

Wywózka do lasu i pozostawienie w nim bez obuwia – to metody wychowawcze, którymi posługiwali się opiekunowie młodych Niemców przebywających w Polsce w celach resocjalizacyjnych. Opieka nad nimi, to dla niektórych świetny biznes.

- Do posterunku policji w Białym Borze leśniczy przywiózł 14 letniego chłopaka, którego znalazł w lesie – mówi Jerzy Sajchta z Prokuratury Rejonowej w Szczecinku. - Chłopak nie miał obuwia i nie można było się z nim porozumieć, bo był obywatelem niemieckim i nie znał polskiego.

Dlaczego opiekunowie wywieźli młodego Niemca do lasu? Czy tak miała wyglądać jego resocjalizacja? Nie udało nam się dowiedzieć, bo nikt z ośrodka nie chciał na ten temat rozmawiać.

To, w jaki sposób funkcjonuje ośrodek w Brzeźnicy owiane jest tajemnicą. Mało, kto wie, jaka młodzież tam przebywała. O tym, co tak naprawdę dzieje się w gospodarstwie resocjalizującym młodych Niemców nie wiedzą nawet lokalne władze. Sam ośrodek powstawał w dość dziwnych okolicznościach.

- Przyszli do mnie panowie i pytali, co trzeba zrobić, by otworzyć placówkę – mówi Teresa Kulczyńska, kierowniczka wydziału oświaty w Białym Borze. - Nazywali to placówką wychowawczą, w której miały być trudne dzieci niemieckie. Zapytałam, w jakiej formie chcieliby te dzieci ulokować. Powiedzieli, że badają to, że jeszcze dokładnie nie wiedzą.

Źródło: uwaga.onet.pl

Co o tym wszystkim myślicie?

konferencja

Temat: Prawo dzieci cudzoziemskich do nauki.

Prezentacje:

Biuro Rzecznika Praw Dziecka
Urząd do Spraw Cudzozieców
Biuro Wysokiego Komisarza NZ do Spraw Uchodźców
Centrum Pomocy Migrantom i Uchodźcom Caritas Archidiecezji Lubelskiej
Biuro Edukacji Urzędu Miasta st. Warszawy

Uczestnicy: Przedstawiciele Ministerstwa Edukacji, Kuratorium Oświaty, Stowarzyszenia Interwencji Prawnej, naczelnicy wydziałów oświaty miast i gmin, dyrektorzy szkół, nauczyciele.

Problemy dzieci cudzoziemców w szkole:
- dojrzałość szkolna
- problemy wynikające ze specyficznych zaburzeń dzieci-cudzoziemców
- zaniedbania środowiskowe
- brak diagnozy psychologicznej i pedagogicznej

Problemy szkoły, związane z przyjęciem dzieci cudzoziemców do grona uczniów:
- absencja na lekcjach
- trudności językowe
- konflikty z rówieśnikami
- zaniedbania środowiskowe
- różnice kulturowe
- niechęć lub nieufność rodziców do diagnozy psychologicznej i pedagogicznej

W czasie dyskusji panelowej nauczyciele praktycy podkreślali, iż w pracy z uczniami cudzoziemskimi trzeba kierować się zdrowym rozsądkiem, taktem pedagogicznym i ogromną życzliwością szczególnie w procesie oceniania. Przepisy oświatowe nie przewidują bowiem oceniania efektów uczniów nieznających języka polskiego.

Konieczność nowelizacji przepisów prawa regulujących kształcenie dzieci cudzoziemców:
- zniesienie obowiązku pisania sprawdzianów i egzaminów zewnętrznych przez uczniów cudzoziemców, w przypadku, gdy ich znajomość języka polskiego uniemożliwia im zrozumienie poleceń
- wprowadzenie kursów przygotowawczych dla cudzoziemców nieznających języka polskiego, których zaliczenie umożliwi im podjęcie nauki w polskiej szkole
- wprowadzenie możliwości kontynuowania nauki dla starszych uczniów w formie przygotowania do zawodu

Alicja Krzanowska

Radni Konstancina przyblokowali kurię warszawską

Radni Konstancina nie zgodzili się, by na należącej do warszawskiej kurii działce dopuścić zabudowę mieszkaniową. To nie po myśli duszpasterzy, którzy chcieli działkę sprzedać deweloperom, by zdobyć pieniądze na dokończenie budowy Świątyni Opatrzności Bożej.

Chodzi o ok. 6 ha pagórkowatego, zalesionego terenu nad rzeką Jeziorką, u zbiegu ul. Sułkowskiego i Słowackiego. Znajduje się tam zabytkowy eklektyczny budynek z końca XIX w., popularnie nazywany Księżówką, bo przed wojną mieściło się tam seminarium duchowne. Teren jest własnością Warszawskiej Kurii Metropolitalnej. W grudniu 2006 r. prymas Józef Glemp postanowił sprzedać działkę, by zdobyć pieniądze na dokończenie Świątyni Opatrzności Bożej.

Konstancin jest modny, bez trudu dałoby się znaleźć dewelopera, który za położony w sercu gminy teren tych rozmiarów zapłaciłby nawet kilkadziesiąt milionów złotych. Zainteresowanie tym gruntem wyrażał nawet swego czasu milioner Ryszard Krauze.

Jest tylko jeden szkopuł, w 2005 r. konstancińscy radni uchwalili plan zagospodarowania Skolimowa nieprzewidujący zabudowy mieszkaniowej w rejonie Księżówki. Dlatego kuria mocno naciskała na samorządowców, by zmienili plan. Na posiedzenie komisji architektury przyjeżdżał ekonom archidiecezji prałat Marian Raciński, list do samorządowców wysłał nawet arcybiskup Kazimierz Nycz. Radni jednak nie chcieli się zgodzić, tłumacząc, że zabytkowy budynek wraz z otaczającym go parkiem jest cenny dla gminy. Wtedy księża postanowili obalić przeszkadzający im plan zagospodarowania, dowodząc, że jest on sprzeczny ze studium zagospodarowania gminy, które dopuszcza zabudowę mieszkaniową. Posługując się ekspertyzą dr. Wojciecha Szwajdlera z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika, kuria złożyła zarzut do planu zagospodarowania. Radni właśnie odrzucili ten zarzut.

- Studium jest dokumentem ogólnym. To, że dla kilkuset hektarów Konstancina przewiduje szereg funkcji, nie oznacza, ze na każdej działce wszystkie funkcje mają być wpisane w plan - tłumaczy Marek Skowronski, burmistrz gminy.

- To nie jest tak, że na terenie Księżówki nie wolno niczego robić - dodaje Kinga Dmitrowska z wydziału architektury konstancińskiego urzędu gminy. - Oprócz funkcji duszpasterskich plan dopuszcza tam także usługi zdrowia, opieki społecznej i oświaty. Tu może powstać szkoła czy dom spokojnej starości, taki jak Tabita, który niedaleko prowadzi parafia ewangelicko-augsburska.

Od decyzji radnych kuria może się jeszcze odwołać do sądu administracyjnego.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,34862,5090816.html

Jak to sie robi w Malborku?

Na stronie UM można przeczytać:

" Zmiana terminu składania ofert na 2008r. (Dodano 27.09.2007, 11:20)

Szanowni Państwo!

Informujemy, iż Uchwałą Nr V/28/2007 Rady Miasta Malborka z dnia 25 stycznia 2007 roku w sprawie zmiany uchwały dotyczącej trybu zlecania zadań publicznych, udzielania dotacji, sposobu jej rozliczania oraz sposobu kontroli wykonywania zleconego zadania został zmieniony termin składania ofert.

W załączniku Nr 1 do uchwały Nr 389/XLV/06 Rady Miasta Malborka z dnia 9 lutego 2006 roku tryb postępowania dotyczący zasad zlecania przez Gminę Miejską Malbork zadań, udzielania dotacji, sposobu jej rozliczania oraz sposobu kontroli wykonywania zleconego zadania dokonano następujących zmian:

1. W § 3 skreślono pkt 3.
2. § 6 pkt 1 otrzymał brzmienie:
„Konkurs ofert, w tym ich składanie rozpoczyna się w miejscu i terminie wskazanym w ogłoszeniu i trwa do czasu rozstrzygnięcia”.

W związku z powyższym konkurs ofert na realizacje zadań publicznych w roku 2008 ukaże się w terminie późniejszym, niż dotychczas dnia 01 października, na stronie internetowej Miasta Malborka, w siedzibie Urzędu i w prasie lokalnej.

Wszelkie informacje, w tym również druki ofert, jak również obowiązujące Uchwały Rady Miasta Malborka znajdą Państwo w „Serwisie organizacji pozarządowych NGO” – www.ngo.malbork.eu - lub w n/w komórkach organizacyjnych Urzędu do kompetencji, których należy współpraca z organizacjami pozarządowymi lub podmiotami wymienionymi w art. 3 ust. 3 w/w Ustawy:

- w zakresie ochrony i promocji zdrowia oraz pomocy społecznej – Wydział Spraw Społecznych w Urzędzie Miasta Malborka, pok. nr 105 lub 211, tel. kontaktowy (0-55) 647-99-00, wew. 114 lub 116, e-mail: sps@um.malbork.pl.

- w zakresie oświaty, kultury i sportu – Wydział Oświaty, Kultury i Sportu w Urzędzie Miasta Malborka, pok. nr 1, tel. kontaktowy (0-55) 647-99-00, wew. 127, e-mail: oks@um.malbork.pl.

- w zakresie ochrony środowiska, edukacji ekologicznej – Wydział Gospodarki Komunalnej i Ochrony Środowiska, pok. nr 303, 305, tel. kontaktowy (0-55) 647-99-00, wew. 250, 123, e-mail: centrum@um.malbork.pl

- w zakresie profilaktyki uzależnień – Centrum Profilaktyki Uzależnień w Malborku przy ul. Nowowiejskiego 48, tel. kontaktowy (0-55) 272-22-22, e mail: cpu.malbork@vp.pl."

misiek dnia Pią Wrz 28, 2007 9:04 pm, w całości zmieniany 2 razy

Sebastian Mołek - kandydat do Rady Miasta Knurów

Jeżeli chodzi o referenda w gminie to reguluje to ustawa o referendum gminnym w której wymienione są okoliczności w których można przeprowadzić referendum. Jest to jednak niezwykle kosztowne gdyż wiąze się to z powolaniem obwodowych komisji wyborczych,drukiem kart do głosowania ,przygotowaniem lokali a i znajac naszą rzeczywistość frekwencja będzie niska. Dlatego inicjatywa uchwałodawcza jest lepszym rozwiazaniem jeżeli chodzi o szacunke dla pieniadza publicznego.

Jeżeli chodzi o MIejski Fundusz Stypendialny to jest to nazwa robocza projektu: na www.knurow.com.pl tluamczylem wielokrotnie wszystkie warianty i możliwosci egzystencji funduszu. 5.IX.2006r odbyło sie posiedzenie komisji oświaty Rady Miasta na którym był omawiany wniosek "Frondy" o powołanie Miejskiego FUnduszu Stypendialnego.

"Frondę" reprezentowali jej wiceprzewodniczący: Mateusz Małyjurek i Łukasz Białek. Nastapiło ścieranie się na argumenty i atmosfera byłą gorąca. Niektórzy z członków komisji stali na stanowisku iż uchwały Rady Miasta są ostateczne i w zadnym wypadku nie można jej zmienić.

Poproszono nas o przygotowanie i dostarczenie opinii prawnych majacyhc popierac nasze stanowisko( oczywiscie komisja nie dysponowała opinia Biura Prawnego Urzędu Miasta a jedyne pismo w sprawie Miejskiego Funduszu Stypendialnego otrzymałem z WYdziału Finansowego.). Natomaist pismo do komisji oświaty Pan przewodniczący Reginek skierował w maju 2006r.

Taki mały off top

Jeżeli chodzi o zarżad funduszu to uważam iż powinny tam byc osoby wydelegowane przez rade miasta ,prezydenta, oraz wybrane przez stowarzyszenia zajmujace się edukacją oraz nauczycielskie zwiazki zawodowe. Funkcja ta powinna byc społeczna z tym że podbnie jak w radach dzielnic - ewentualny zwrot ksoztó poniesionych przez jego członków w związku z pełnieniem funkcji.

konto na cele projektu

czyli na etapie wniosku o dotacje podajemy numer konta organu prowadzacego, tj urzedu gminy wydzialu oswiaty? a subkonto wydziela sie dopiero po przyznaniu dotacji? super

konto na cele projektu

czyli na etapie wniosku o dotacje podajemy numer konta organu prowadzacego, tj urzedu gminy wydzialu oswiaty? a subkonto wydziela sie dopiero po przyznaniu dotacji? super


Wirach szefem festiwalu w Jarocinie!!! :)

http://miasta.gazeta.pl/poznan/1,36000,4958131.html

Gratulacje

p.s. poza tym co tydzien w czwartki na antenie Eski Rock bedzie zdawal kilkuminutowa relacje z postepow w organizacji festiwalu (jakos po 16ej,przed 17ą jesli bedzie tak jak dzis)...

plus w temacie: historia konkursu na zarząd JOK-iem

Na zaproszenie burmistrza do składania ofert na zarządzanie Jarocińskim Ośrodkiem Kultury złożono sześć ofert: z Jarocina, Kalisza, Koźmina Wlkp., Łodzi, Ostrowa Wlkp. i Poznania. W wyniku postępowania konkursowego, komisja w składzie: Robert Kaźmierczak – zastępca burmistrza Jarocina, Mariusz Gryska – sekretarz gminy i Marek Tobolski – przewodniczący Komisji Oświaty, Kultury i Spraw Społecznych Rady Miejskiej rekomendowała burmistrzowi autorów dwóch ofert. Ostatecznie burmistrz Adam Pawlicki zdecydował, że zarząd JOK-iem powierzy Michałowi Wiraszko z Poznania.

Michał Wiraszko ma 26 lat, mieszka w Poznania. Ukończył studia psychologiczne na Wydziale Nauk Społecznych na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza w Poznaniu (specjalizacja psychologia pracy i zarządzania zasobami ludzkimi) oraz podyplomowe studium public relations na Akademii Ekonomicznej w Poznaniu. Biegle zna język angielski. Jego dotychczasowe doświadczenie zawodowe to m. in. praca przy projektach kulturalnych organizowanych przez Fundację 750-lecia Poznania, stowarzyszenie "Kulturalny Poznań" i agencję artystyczną Go-Ahead (m. in. obchody 750-lecia lokacji Poznania, koncert Petera Gabriela, obchody Poznańskiego Czerwca ’56). Z agencją Go-Ahead JOK współpracował przy organizacji Jarocin Festiwalu 2007. Współpraca jest kontynuowana także w 2008r.

Akcja Lato 2006

Cieszy mnie
Nie bardzo wiedziałem, gdzie dac info o akcji lato dla dzieci nie wyjezdzających na wakacje. Dam tutaj.

Od 3. lipca br. do 31. sierpnia trwa Akcja Lato dla dzieci i młodzieży z miasta i gminy Bogatynia. Jak co roku wydział oświaty UMiG we współpracy z Ośrodkiem Sportu i Rekreacji i Bogatyńskim Ośrodkiem Kultury przygotował letni wypoczynek z realizacją programu profilaktyki uzależnień.

Zabawy sportowe
W lipcu br. zajęcia sportowo – rekreacyjne z elementami profilaktyki uzależnień organizować będzie OSiR, wykorzystując bazę sportową szkół i własną. W ramach akcji przewidziane są także wycieczki, wyjazdy na basen i do kina.

Zajęcia organizowane będą w następujących szkołach:

Publicznej Szkole Podstawowej Nr 1 w Bogatyni;

Publicznej Szkole Podstawowej Nr 3 w Bogatyni;
Publicznej Szkole Podstawowej w Opolnie Zdroju;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Działoszynie;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Porajowie.
Wszystkie dzieci, których rodzice zadeklarowali chęć uczestnictwa w tej formie wypoczynku i kwalifikują się pod względem kryterium dochodowego, będą miały zapewniony posiłek sfinansowany w ramach programu „posiłek dla potrzebujących”.

Zapewnione posiłki
Niezależnie od organizacji zajęć rekreacyjnych w lipcu br. program „posiłek dla potrzebujących” będzie realizowany w jednostkach oświatowych gminy przez cały okres wakacji.

W lipcu program „posiłek dla potrzebujących” będzie realizowany w:

Publicznej Szkole Podstawowej Nr 1 w Bogatyni;
Publicznym Gimnazjum Nr 1 w Bogatyni;
Publicznej Szkole Podstawowej w Opolnie Zdroju;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Działoszynie;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Porajowie;
W sierpniu program ten będzie realizowany w:

Publicznej Szkole Podstawowej Nr 1 w Bogatyni;
Publicznej Szkole Podstawowej Nr 3 w Bogatyni;
Publicznej Szkole Podstawowej w Opolnie Zdroju;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Działoszynie;
Zespole Szkoły Podstawowej i Gimnazjum w Porajowie.
Koszt Akcji Lato prowadzonej na terenie miasta i gminy Bogatynia wyniesie około 32 tys. zł.

Zajęcia w BOK-u
Bogatyński Ośrodek Kultury przez całe wakacje oferuje dla dzieci (codziennie od godz. 10.00 do 14.00) zajęcia świetlicowe, rekreacyjne, działania plastyczne, teatralne, taneczne, grupowe wyjścia na basen i do kręgielni, piesze wycieczki i zabawy przy ognisku. Wstęp na całodzienne zajęcia wyniesie 2zł, (w czwartki 5 zł ze względu na projekcje filmów dla dzieci i młodzieży).

Zgorzelec w czołówce XII Sportowego Turnieju Miast i Gmin

1 czerwca br. odbył się 12 Sportowy Turniej Miast i Gmin. Organizatorem Turnieju jest ,,Krajowa Federacja Sportu dla Wszystkich” działającą na zlecenie Ministerstwa Sportu. Na szczeblu gminy miejskiej lub wiejskiej organizatorem STMiG jest samorząd terytorialny. Koordynację i nadzór nad Turniejem na szczeblu wojewódzkim prowadzą Komisje Wojewódzkie, a na szczeblu krajowym prowadzi Centralna Komisja Turniejowa. Celem turnieju jest upowszechnianie kultury fizycznej wśród najszerszych kręgów społeczeństwa. Aktywność fizyczna jest niezbędna dla prawidłowego rozwoju fizycznego, psychicznego i społecznego ludzi w każdym wieku. Polskie społeczeństwo cechuje niska aktywność fizyczna. Można szacować, że zaledwie około 30 %dzieci i młodzieży oraz 10 % dorosłych uprawia różne formy ruchu, w których rodzaj i intensywność obciążeń wysiłkowych zaspokajają podstawowe potrzeby fizjologiczne organizmu.
W podsumowaniu 12 Sportowego Turnieju Miast i Gmin – Zgorzelec w grupie miast do 40 tys mieszkańców z 2286 punktami uplasował się na 13 miejscu w Polsce, a na I miejscu w Województwie Dolnośląskim. W mieście liczącym 33659 mieszkańców - w imprezach sportowych zorganizowanych w dniu 1.czerwca uczestniczyły 49.672 osoby. W procentowym rozliczeniu liczby startujących do liczby mieszkańców, wynosi to 147,5%, co wskazuje, iż statystyczny mieszkaniec uczestniczył w 1,5 imprezy sportowej. W Zgorzelcu, co trzeci mieszkaniec jest członkiem klubu sportowego lub stowarzyszenia, a z budżetu miasta około 8 % środków przeznacza się na rozwój kultury fizycznej i sportu.
W ramach turnieju we wszystkich zgorzeleckich placówkach oświatowych / szkoły, przedszkola, placówki kultury został zorganizowany „ Dzień Sportu”. Przez kilka godzin na ich bazie zorganizowano : zawody i turnieje sportowe, rozgrywki drużynowe w różnych dyscyplinach sportowych min. w piłce nożnej, piłce siatkowej i koszykowej, dwa ognie, zawody sprawnościowe, w sztafecie przełajowej itp. Na Nysie Łużyckiej- PZW zorganizował otwarte zawody wędkarskie dla dzieci, a Automobilklub „Zagłębie Turoszowskie” przeprowadził Rajd samochodowy„ O uśmiech dziecka”. Do turnieju został włączony Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej organizujący w tym dniu festyn rodzinny, w którym dominowały konkurencje sportowe. Na bazie Centrum Sportowo Rekreacyjnego oraz miejskich hal sportowych zorganizowano zawody lekkoatletyczne, turnieje i zawody sportowe – indywidualne i zespołowe. Na pływali odbyła się miejska liga pływacka, a kluby sportowe działające na terenie miasta przeprowadziły w tym dniu intensywne treningi sprawnościowe.

Roman Latosiński
Naczelnik Wydziału Promocji i Informacji UM

HIT 2006 dla Gminy Zgorzelec

Do listy wyróżnień Gmina Zgorzelec może dopisać kolejne.
Kapituła Konkursu Gospodarczo-Samorządowy HIT Regionu postanowiła nadać zaszczytny tytuł HIT 2006 Dolnego Śląska Gminie Zgorzelec za projekt i realizację elektronicznego obiegu dokumentów. Uroczysta gala, na której dokonano wręczenia nagród i certyfikatów, odbyła się 20 lutego w Poznaniu w reprezentacyjnej auli Uniwersytetu Adama Mickiewicza. W imieniu Wójta Gminy Zgorzelec nagrodę odebrał Naczelnik Wydziału Oświaty, Promocji i Rozwoju Gminy Marek Wolanin.
Konkurs Gospodarczo-Samorządowy HIT Regionu jest przedsięwzięciem organizowanym od dwunastu lat w Wielkopolsce, od sześciu lat w regionie kujawsko-pomorskim, od dwóch lat w Lubuskiem a od zeszłego roku na Dolnym Śląsku.
Celem konkursu jest wyłonienie, uhonorowanie i promocja wartościowych dokonań rynkowych, ekologicznych, samorządowych i organizacyjnych urzeczywistnionych w regionie. Zakwalifikowane do konkursu i zgłoszone do Biura Konkursu dokonania firm, samorządów terytorialnych, instytucji i organizacji, zespołów i poszczególnych osób są poddawane szczegółowemu oglądowi i ocenie a potem nagradzane przez kapitułę. Kapitułę tworzą przedstawiciele urzędów, instytucji i stowarzyszeń statutowo zainteresowanych rozwojem gospodarczym i promocją regionu.
Nagrody to certyfikaty jakości, nominacje do tytułu HIT oraz tytuły HIT. Ich symbolami są akty certyfikacyjne, akty nominacji i akty nadania tytułów HIT oraz medale i statuetki. Laureaci otrzymują prawo do wykorzystywania tych symboli w obiegu gospodarczym oraz prawo do promocyjnego wykorzystywania zastrzeżonego znaku graficznego HIT.
HIT 2006 Dolnego Śląska to kolejne, po certyfikacie Banku Dobrych Praktyk, wyróżnienie premiujące nowatorskie w skali Dolnego Śląska rozwiazanie wprowadzające elektroniczny obieg dokumentów na terenie Urzędu Gminy Zgorzelec, usprawniające pracę i pozwalające na sprawniejsze załatwianie spraw mieszkańców gminy. Nagroda to tym cenniejsza, że na Dolnym Śląsku za rok 2006 zdobyły ją jedynie cztery podmioty: Gmina Zgorzelec, Zawidów, Duszniki Zdrój i i firma "Pieczarka" z Góry Śląskiej.

Mirosław Kłys / Urząd Gminy Zgorzelec

Nowi dyrektorzy w placówkach oświatowych

Nowych dyrektorów ma 41 bytomskich placówek oświatowych. Nowa jest też naczelnik Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego w Bytomiu. To Ivetta Gajczyk-Werner. I choć na oficjalną nominację prezydenta musi jeszcze poczekać, to rządy rozpoczęła we wtorek. - Pracę w Urzędzie Miejskim rozpoczęłam od przeglądu dokumentów i poczty. Z dyrektorami szkół i przedszkoli spotkam się pod koniec maja lub na początku czerwca, po oficjalnym potwierdzeniu nominacji - mówi pani naczelnik.
Gajczyk-Werner nie stratowała w żadnym konkursie. Jej awans nastąpił w ramach tzw. przesunięć kadrowych. Wcześniej była zastępcą dyrektora Gimnazjum nr 1 przy ul. Tarnogórskiej.

Nowych dyrektorów mają te szkoły, których szefom 31 sierpnia 2007 r. kończyła się kadencja. Ich następcy pracę muszą zacząć 1 września. Gmina miała dwie możliwości. Mogła ogłosić konkursy lub powierzyć obowiązki dotychczasowym dyrektorom. - Zadecydowaliśmy z panem prezydentem, by w tych szkołach gdzie dyrektorom kończy się kadencja ogłosić konkursy. Wszystkie już są rozstrzygnięte. W większości szkół dyrektorami są te same osoby, a to dlatego, że tylko oni kandydowali na to stanowisko - wyjaśnia Halina Bieda, wiceprezydent ds. edukacji. (DZ)

Cztery osoby ubiegały się o dyrektorski fotel w Zespole Szkół Gastronomiczno-Hotelarskich. Trójka nauczycieli i Małgorzata Niewrzela, dotychczasowa naczelniczka Wydziału Edukacji UM. Tu dyrektorem jest Niewrzela. Po trzech kandydatów miały Zespół Szkół Administracyjno-Socjalnych i Zespół Szkół Ekonomicznych, których szefowie przeszli na emeryturę. - Wszystkie konkursy były przeprowadzone zgodnie z procedurami, nie było żadnych odwołań i protestów. Nowi dyrektorzy będą pełnić funkcję przez pięć lat - przypomina wiceprezydent Bieda.

Żeby zostać dyrektorem placówki oświatowej, trzeba mieć wyższe wykształcenie, być nauczycielem co najmniej mianowanym lub dyplomowanym, mieć przygotowanie pedagogiczne i zaświadczenie lekarskie, potwierdzające, że dana osoba nadaje się do pełnienia tej funkcji, wydawane przez medycynę pracy. To najważniejsze wymagania formalne. Uczestnicy konkursu musieli też jeszcze przedstawić wizję rozwoju szkoły.

Większość dyrektorów to kobiety. - To ciężka praca, a tak potrafią pracować tylko kobiety - śmieje się Halina Bieda.

W Bytomiu mamy 102 placówki oświatowe: przedszkola, szkoły podstawowe, gimnazja i szkoły ponadgimnazjalne.

Co absolwenci sądzą o szkole?

Co do kamer w szkołach - nie tylko naszej:

Częstochowa nie skorzysta z rządowych pieniędzy na zakładanie w szkołach monitoringu. Urzędnicy pożałowali 50 tys. zł, które musieliby dołożyć, by wziąć udział w podziale 40 mln zł.

W piątek minął termin, do kiedy wnioski z gmin miały trafić do Śląskiego Kuratorium Oświaty (będzie je opiniowało). - Jeszcze nie mamy pełnej wiedzy, ile gmin jest zainteresowanych programem. Niestety część wniosków dotarła bezpośrednio do wojewody - mówi Piotr Zaczkowski, rzecznik kuratorium.

Jak informuje, warunek postawiony przez Ministerstwo Edukacji - ponad 200 uczniów w placówce - spełnia w województwie 1346 szkół. Wiadomo, że część szkół już ma kamery, ale mogą się starać o rozbudowanie systemu. Pieniądze zostaną podzielone w trzech transzach. W tym roku będzie do wydania około 40 mln zł. W przyszłym - 30, a w 2009 - 20. Jak obliczono w ministerstwie, koszt podstawowego zestawu - dwóch kamer oraz monitorów i urządzeń pozwalających na 30-dniową rejestrację obrazu - wyniesie 8 tys. zł. Zespoły szkół mogą się starać o dodatkowych sześć kamer, co razem z zestawem podstawowym ma kosztować 15 tys. zł. Ministerstwo pokrywa 80 proc. wydatków. Resztę muszą dołożyć samorządy.

Choć nie ma jeszcze pełnej listy, już wiadomo, że o dofinansowanie stara się kilkanaście gmin z naszego regionu, m.in. Kłobuck.

- Wszystkie szkoły z mojej gminy, które spełniały warunki, wystąpiły o dotacje. Są cztery - mówi Krzysztof Nowak, burmistrz Kłobucka. Bez problemu pokryje część kosztów. - Gminę zawsze powinno stać na poprawianie bezpieczeństwa. Nie było się nad czym zastanawiać.

Po pieniądze wyciągnęły także rękę częstochowskie szkoły. Złożyły odpowiednie dokumenty w urzędzie miasta.

- Wystąpiliśmy o zestaw podstawowy oraz o dodatkowe cztery kamery - mówi Joanna Ziółkowska-Nowak, dyrektorka Gimnazjum nr 7. - Działamy na Rakowie. To specyficzna dzielnica, zagrożona wieloma patologiami. Mieliśmy sporo problemów z niszczeniem niedawno odnowionej elewacji. Mam nadzieję, że dzięki kamerom to się zmieni. Do tego bardzo przydałyby się monitoring w środku, na korytarzach.

Jeszcze w środę na posiedzeniu miejskiej Komisji Bezpieczeństwa i Porządku Publicznego naczelniczka Wydziału Oświaty urzędu miasta zachwalała program: - Zgłosiło się 65 placówek - mówiła Dorota Sobala. - Kamery w dużym stopniu przyczyniłyby się do poprawy bezpieczeństwa. Nie dość, że odgrywałyby poważną rolę podczas zajęć w szkołach, to jeszcze monitorowałyby teren, gdy szkoły są już zamknięte. A to właśnie wtedy, w godzinach wieczornych, dochodzi do aktów wandalizmu.

Tym większym zaskoczeniem była ogłoszona w piątek decyzja, że Częstochowa jednak nie weźmie udziału w rządowym projekcie. Dlaczego? Nie stać nas na dofinansowanie zakupu kamer.

Jak poinformowała Sylwia Bielecka z biura prasowego, po analizie potrzeb 65 szkół do programu zakwalifikowano 16 placówek. By zainstalować w nich monitoring, miasto musiałoby dołożyć do ministerialnych pieniędzy - jak obliczyło - 50 tys. zł. A każdego roku samorząd i tak już dokłada 40 mln zł do funkcjonowania częstochowskich szkół. - To nakazuje szczególną ostrożność w planowaniu wydatków oświatowych - stwierdziła Bielecka. Na dodatek nie wiadomo, czy wydatki nie byłyby większe. Dlatego projekt nie uzyskał akceptacji skarbnika miasta.

Na otarcie łez częstochowskim szkołom pozostaje zapewnienie, że miasto zastanowi się nad ewentualnym udziałem w programie w kolejnych latach.

Komentarz Jarosława Sobkowskiego

Bezpieczeństwa w większości częstochowskich szkół od lat strzegą nauczyciele i panie woźne. I tak zostanie. Skarbnik miasta spojrzał w swój budżet i stwierdził, że do oświaty dopłaca rocznie 40 mln zł. - Kolejne 50 tys. to przesada - uznał pewnie. Szkoda, że nie popatrzył w rubrykę, w której zapisał pieniądze na nagrody dla urzędników. Za 2006 rok było to ponad 500 tys. zł. W większości nie za wybitne osiągnięcia, tylko za przychodzenie do pracy.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa



http://miasta.gazeta.pl/c...71,4511169.html

"Pomysł na ekspresową prywatyzację szkół"

Jak szybciej przekształcić wiejskie szkoły publiczne w placówki prowadzone przez stowarzyszenia rodziców? Związek Gmin Wiejskich RP proponuje zrezygnować z opinii kuratora
Władze gmin zamykając szkoły na ogół tłumaczą się tym, że prowadzenie kameralnych placówek wiejskich nie opłaca się. Zdarza się, że gmina chcąc zaoszczędzić decyduje się zamknąć szkołę, bez liczenia się z opinią rodziców. Ci wówczas szukają pomocy w kuratorium.

- W oświacie pieniądze idą za uczniem, ale na wsi w niektórych szkołach klasa ma sześciu zamiast dwudziestu sześciu uczniów. Dla budżetu gminy te koszty są nie do udźwignięcia - twierdzi Marek Olszewski, wiceprzewodniczący Związku Gmin Wiejskich RP.

Zasady likwidacji szkół szczegółowo reguluje prawo oświatowe. Gmina, która chce zamknąć prowadzoną przez siebie placówkę, musi najpóźniej pół roku wcześniej poinformować o tym m.in. rodziców uczniów oraz poprosić o opinię kuratora oświaty. Potem kuratorium sprawdza, czy dzieci będą miały dobry dojazd do nowej szkoły i czy zmiana siedziby nie spowoduje pogorszenia warunków zajęć. Jeśli kurator nie zgodzi się na likwidację, to gmina może odwołać się jedynie do Ministerstwa Edukacji Narodowej.

Z kolei rodzicom, którzy chcą ocalić szkołę, nie pozostaje często nic innego, tylko powołać stowarzyszenie i przejąć placówkę. Gminom jest to na rękę - oznacza duże oszczędności. Nie dokłada pieniędzy ze swojego budżetu do utrzymania placówki. Ten ciężar spada na skarb państwa. Stowarzyszenie musi we własnym zakresie zdobywać pieniądze m.in. na pensje nauczycieli i remonty budynku.

Związek Gmin Wiejskich RP jest za tym, żeby procedura przekazywania szkół była uproszczona. - Jeśli wiemy, że jest stowarzyszenie, które chce kierować konkretną szkołą, to wystarczyłoby, żeby gmina podpisała porozumienie z rodzicami, z pominięciem opinii kuratora - wyjaśnia Renata Szczepańska, członek rady regionalnej Związku Gmin Wiejskich RP. Jednocześnie zaznacza, że związek jest przeciwny całkowitemu zniesieniu nadzoru kuratorium nad likwidacją szkół.

Obecnie prawo wymaga, aby stowarzyszenie, które chce prowadzić szkołę, złożyło wniosek - łącznie z projektem nowego statutu placówki - nie później niż do 30 września roku poprzedzającego uruchomienie szkoły.

- Później tylko wtedy, gdy zgodzi się na to gmina przekazująca szkołę - zaznacza Ewa Banaś, dyrektorka wydziału kształcenia ogólnego w kuratorium. Jednocześnie dodaje: - Ale kurator musi mieć pewność, że nowa placówka funkcjonuje zgodnie z prawem, dlatego pierwszą kontrolę przeprowadzamy w ciągu pierwszego półrocza jej funkcjonowania.

Związek Gmin Wiejskich RP przygotowuje właśnie swój projekt zmian ustawy o prawie oświatowym. - Minister edukacji Katarzyna Hall powiedziała mi na jednym ze spotkań, że jest to ciekawa propozycja i warto się nad nią zastanowić - zdradza Marek Olszewski. Szczegóły swojego pomysłu ułatwienia prywatyzowania wiejskich szkół ZGW RP przedstawi na środowym spotkaniu zespołu edukacji komisji wspólnej rządu i samorządu terytorialnego. - Cieszyłbym się, gdyby nasza propozycja weszła w życie już w 2009 roku - podsumowuje Olszewski.

Źródło: Gazeta Wyborcza Lublin
http://miasta.gazeta.pl/l...43,5002357.html

KANDYDACI NA BURMISTRZA

Mam też ulotkę Aleksandra. Seskanowałem ten program:
Komitet Wyborczy „ Stowarzyszenia Mieszkańców Miasta Pyskowic"
Kandydat na burmistrza miasta. Pyskowic - Aleksander Popieluch
Mam 51 lat. Posiadam sprawny umysł, mam ciężką rękę i lekkie pióro.
Moje przygotowanie do wypełnienia mandatu o który zabiegam , jest profesjonalne jako , że
ukończyłem studia politechniczne w Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie a po20
latach drugie, tym. razem uniwersyteckie na Wydziale Prawa Uniwersytetu Śląskiego. Ostatnio
odbyłem aplikację sędziowską. Prowadzę biuro - Usługi Prawnicze.
Jeżeli do dziś żyło się Tobie bardzo dobrze to lepiej nie głosuj na mnie, lecz jeżeli było inaczej,
to już dziś jestem Twoim, kandydatem i nie pytaj co chcę zrobić, lecz pytaj co zrobię .
Gospodarka
- przywrócę równowagę finansów publicznych
- wdrożę program modernizacji komunalnej substancji mieszkaniowej /ocieplenia budynków,
pozyskiwania alternatywnych i tańszych źródeł ciepła /tworzący podstawę obniżenia, czynszu.
- przekażę zadania spółce komunalnej MZBM do wykonania, których zastała wprost statutem
powołana.
- oddam kontrolę nad MZBM- em organowi stanowiącemu- Radzie Gminy.
- nie zaproponuję budowy mieszkań opartych o system finansowania TBS - u
Ochrona socjalna
- zwiększę kontrolę nad wydatkowaniem środków wsparcia socjalnego tak by wyłącznie
trafiały tym naprawdę ich potrzebującym , jednocześnie je zwiększając w wymiarze
bezwzględnym.
- wydzielę lokale komunalne o najniższym standardzie, więc i kosztach utrzymania, w celu
pełnej realizacji treści wyroków eksmisyjnych , czy wniosków najemców o przekwaterowanie
z lokalu o wysokim czynszu .
- zwiążę już istniejący i funkcjonujący w mieście kapitał z potencjałem intelektualnym jego
mieszkańców, infrastrukturą miasta sprawną a więc szybko działającą i kompetentną
administracją.
- zaproponuję kolejne ułatwienia dla nowo pozyskiwanych inwestycji jednak wyłącznie
o charakterze wytwórczym.
Bezpieczeństwo
- dalej zacieśniać będę współpracę Straży Miejskiej z Policją w celu koordynacji wzajemnych
działań w tym i informacyjnych.
- kontynuować będę zapoczątkowany proces modernizacji oświetlenia ulicznego i ciągów
komunikacyjnych .
Ochrona zdrowia
- po pierwsze ochrona tego dobra od każdego z nas wymaga by mu nie szkodzić i ja to uczynię.
- po drugie stworzę system i go wdrożę , współpracy z Władzą Powiatu za ten obszar życia
odpowiedzialną, zabezpieczający powstawaniu zagrożeń dniem dzisiejszym doświadczanych.
Oświata, Kultura i Sport
- dokończę modernizację struktury lokalowej placówek, oświatowych tam gdzie jest ona
prowadzona i zaproponuję nowe inwestycje tam gdzie racjonalnie do rzeczy podchodząc są
one konieczne.
- zainicjuję budowę „ Miejskiego Parku Wodnego" na miarę potrzeb i oczekiwań mieszkańców.
- wesprę działania rozwijające sport masowy i to nie tylko wśród młodzieży. :
Administracja
- nie uciekam od tego tematu , gdyż dla osoby kandydata na burmistrza , czyli na
ustawowego szefa urzędu to obszar jego codziennych pracą mierzonych działań. To właśnie
od tego jaka jest organizacja pracy urzędu, tj wypracowywania, podejmowania czy wręcz
wydawania decyzji w szerokim tego słowa znaczeniu, zależeć będzie czy powyższe wprowadzi
w życie i dlatego :
1. Przedstawię Radzie Gminy kandydaturę na sekretarza wyłonioną w drodze konkursu i tą zasadą
obejmę każdego nowo podejmującego pracę. '
2. Wprowadzę mechanizmy ułatwiające podległym służbą wydawanie decyzji rzeczywiście w
ustawowym terminie tj: bez zbędnej zwłoki.
3. Uczynię zasadą wg której urząd jeszcze mocniej będzie służył mieszkańcom. .
Jeżeli wyznajesz przekonanie o słusznym kierunku deklarowanych zmian mając już wybór tym bardziej idź i zagłosuj.

[ Dodano: 2006-11-09, 20:21 ]